Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłanką PiS, Urszulą Rusecką.
Jest pani wiceprzewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji ŚDM. Już niespełna 3 tygodnie zostały do rozpoczęcia tego wydarzenia. Jest pani spokojna, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik?
- Osoby, które mnie znają, wiedzą, że jestem optymistką. To musi być radosne święto. Poza wymiarem religijnym, to wydarzenie będzie miało wymiar promocyjny. Była uchwała radnych Krakowa, żeby krakowianie i Małopolanie byli gościnni dla młodych ludzi. Oni powinni się zaprezentować z jak najlepszej strony. Musimy pokazać to, co mamy do pokazania. To wydarzenie musi się odbić dobrym echem. Młodzi muszą mieć dobre wrażenia.
Ostanie posiedzenie tego zespołu odbyło się 2 czerwca. Będzie jeszcze spotkanie przed ŚDM, żeby się upewnić, że wszystko jest przygotowane jak należy?
- Nie przewidujemy spotkania zespołu. Zostały 3 tygodnie. Będzie spotkanie podsumowujące po wakacjach. Pan przewodniczący Szlachetka był na ostatniej konferencji, gdzie wojewoda rozmawiał ze służbami. Wszystko jest na dobrej drodze. Dopinane są ostatnie sprawy. To będzie wydarzenie radosne z wyzwaniem duchowym i promocyjnym.
Na ocenę tego wydarzenia będzie wpływać frekwencja? Rejestracja pielgrzymów była przewidziana do 30 czerwca. Teraz jest przedłużona do 22 lipca. Na początku lipca chęć przyjazdu deklarowało 600 tysięcy osób. 300 tysięcy wykupiło pakiety pielgrzyma. Jest obawa u wielu osób, że nie będzie tylu osób, ilu się organizatorzy spodziewali. Była mowa o 1,5-2 milionów pielgrzymów.
- Z doświadczeń wynika, że osoby zarejestrowane to 1/3 całości. Młodzi mają to do siebie, że decydują się w ostatnim momencie. Około 1,5 miliona osób na pewno będzie.
Wczoraj był gorący dzień w Sejmie. Najpierw była debata ws. odwołania ministra obrony narodowej. Potem na nocnym posiedzeniu komisji sprawiedliwości była podnoszona kwestia ustawy o TK. Jest sens w takich nocnych posiedzeniach? One wzburzają opozycję i nie służą dialogowi.
- Opozycję mamy totalną. To powiedział przewodniczący Schetyna. Wczoraj było skandaliczne wystąpienie ws. odwołania ministra Macierewicza. Chodzi też o termin. To było 3 dni przed szczytem NATO. To nie jest zgodne z racją stanu. Są tematy, w których musimy stanąć ponad podziałami. Mamy pracować w parlamencie,bez względu na porę. PiS realizuje skutecznie swoje obietnice. Ja nie pracuję w komisji sprawiedliwości. Jest jednak 500+, zapowiedziane jest Mieszkanie+. Za moment będzie drugie czytanie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. To jest ważne dla Polaków. Komisja obradowała do 3.30, ale to był wynik wycofania swojej ustawy przez KOD. KOD zlekceważył 100 tysięcy podpisów obywateli. Ustawa była przygotowana, ale trzeba było pracować od początku.
Kolejną instytucją rozgrzewającą emocje będzie komisja ds. Amber Gold. Dzisiaj ma się zająć tym Sejm. Wiadomo, że nie przewidują państwo w tej komisji miejsc dla Nowoczesnej i PSL. Dlaczego?
- Ponad 18 tysięcy Polaków zostało oszukanych. Czym był Amber Gold? To musi zostać wyjaśnione. Należy sprawdzić, w którym momencie państwo nie zadziałało. Komisje śledcze mogą być małe lub duże. Tu będą przedstawiciele trzech największych ugrupowań.
Jest jakiś powód takiej decyzji? Prace komisji nie byłyby bardziej przejrzyste jakby cała opozycja mogła w tym uczestniczyć?
- Taka była decyzja. Trudno mi to komentować. Nie znam szczegółów. Skoro zapadła taka decyzja to ona jest słuszna. Czasami praca sprawniej wygląda jak jest mniej osób. Chodzi o merytoryczną a nie polityczną pracę.
Siłą rzeczy ta komisja musi mieć polityczny wymiar. Jak będą tam przedstawiciele PO i PiS to będzie spór o ocenę tego co się wydarzyło.
- Jak przyglądamy się pracy Nowoczesnej w Sejmie to widzimy, że powtarzane jest tylko jedno zdanie, są wioski o przerwy. Widzimy, że trzeba się skupić na tematach merytorycznych. Niekoniecznie taka zadyma służy wyjaśnieniu sprawy.
Wczoraj do Sejmu trafił obywatelski projekt całkowitego zakazu aborcji. Zebrano pół miliona podpisów. Projekt trafi na pierwsze czytanie, potem do komisji, ale w końcu trzeba będzie zagłosować. Tu będzie duże pole do konfliktów. Jaka jest pani osobista opinia w tej sprawie? Należy zaostrzyć przepisy dotyczące aborcji?
- PiS szanuje wnioski obywatelskie i nie wyrzuca ich. Ta ustawa zostanie poddana pracy w komisjach. Zobaczymy jaki będzie jej kształt. Ja zawszę będę broniła życia od początku do końca.