W pani ocenie przebywający na Węgrzech Zbigniew Ziobro powinien złożyć mandat poselski? Czy będąc nad Dunajem, można efektywnie pracować podczas posiedzeń komisji sejmowych?
- Ta sytuacja związana z byłym ministrem sprawiedliwości pokazuje nam inną rzecz. Ustrój w Polsce przez obecnie rządzącą koalicję jest demolowany. Konstytucja jest łamana. Donald Tusk powiedział, że prawo będzie realizowane, jak on to rozumie. Został udzielony ministrowi azyl. To pytanie do rządu Węgier, który na mocy przepisów udzielił azylu Zbigniewowi Ziobrze. Były do tego przesłanki. Widzimy, co się dzieje. Uzasadnieniem dla tego aktu ochrony międzynarodowej jest praktyka ścigania pozycji. Obecnie rządzący ścigają opozycję, nie działają realnie.
Pani koledzy z Prawa i Sprawiedliwości jakoś nie wylewają krokodylich łez za byłym ministrem sprawiedliwości. Nawet z uśmiechem reagują na te niby analogie ze stanem wojennym.
- Ja bym się chciała skupić na tym, z czym mamy teraz do czynienia. Skandalem jest, że ministerstwo sprawiedliwości zajmuje opinię publiczną rządem Węgier, czy mógł udzielić azylu. Jednym z zarzutów dla ministra Ziobry są nieprawidłowości w wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Teraz mamy chaos ze środkami dla osób potrzebujących. Małopolskie Stowarzyszenie Probacja alarmuje, że ośrodki są zamykane, środki nie trafiają do poszkodowanych. Działania ministra Żurka spowodowały, że środki dla potrzebujących nie trafiają tam, gdzie trzeba. Wymiar sprawiedliwości jest od tego, żeby w sposób rzetelny realizować sprawy, ale nie w taki sposób. Nikt inny jak sędzia Dariusz Łubowski przy wydaniu po raz kolejny opinii o wydanie ENA dla innego posła Romanowskiego, uchylił to wydanie. On uznał, że w Polsce mamy do czynienia z kryptodyktaturą. Obecna władza odsunęła sędziego, pozbywa się procedury losowania sędziów. Będzie ręczne wskazywanie sędziów. To problem. Zbigniew Ziobro, gdyby nie jego stan zdrowia i to, że nie może liczyć na sprawiedliwy…
Większość polityków Prawa i Sprawiedliwości pytanych o to, czy by zostali w Polsce, czy zrobiliby to, co Zbigniew Ziobro, większość albo i wszyscy mówią, że zostalibyśmy tutaj w Polsce. Pytany o to prezydent również to samo powiedział. Skoro mówimy o dyktaturze...
- Rozumiem to. Każdy patrzy ze swojego puntu widzenia. Czasem trzeba się znaleźć w takiej sytuacji i jest „sprawdzam”. Należy wrócić do prawdziwej praworządności w Polsce, żeby nie było demolowania konstytucji, naciskania na sędziów. Rząd powinien zająć się rządzeniem, nie pokazywać nam przez dwa lata ataki na opozycję. Nie rozmawiamy o senatorze Gawłowskim. On dostał 5 lat więzienia. W uzasadnieniu jest, że to nie pisowska prokuratura atakowała senatora. Odsyłam słuchaczy do uzasadnienia wyroku. 5 lat więzienia...
To polityk związany z Platformą Obywatelską. Tutaj nie mówimy, że wyroki dotyczą tylko jednej strony. Pani poseł, jak dużym obciążeniem dla notowań Prawa i Sprawiedliwości jest ten węgierski azyl byłego ministra sprawiedliwości?
- Ważne jest, żeby w kraju praworządnym każdy mógł liczyć na sprawiedliwe podejście sędziów, prokuratorów. Mamy wielu sędziów, którzy wyroki w imieniu RP wydają niezawiśle. Obecni rządzący dają przesłanki, że trzeba się uciekać do takich sytuacji.
Jest pani posłanką z Wieliczki. Kilka dni temu wicepremier Kosiniak-Kamysz deklarował, że rozpoczną się prace nad nowymi przebiegami S7. Ta zaprezentowana niedawno szóstka była dość łaskawa właśnie dla Wieliczki. W pani ocenie tym wariantem kompromisowym dla wszystkich mogłaby być obwodnica całej aglomeracji krakowskiej? Takie pomysły pojawiły się na tej Komisji Infrastruktury w zeszłym tygodniu. Pani również brała udział w posiedzeniu tej komisji.
- Tak. W piątek było posiedzenie Komisji Infrastruktury, zwołanej na wniosek parlamentarzystów PiS. Mogliśmy wysłuchać ministerstwa, GDDKiA, ale także samorządowców. Do tego była reprezentowana strona społeczna. Strona społeczna i parlamentarzyści pokazywali błędy, które były w wyborze wariantów. Należy się nad tym pochylić. Odnośnie wypowiedzi pana wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, sam premier stwierdził, że każdy z wariantów jest zły. Chcemy się dowiedzieć, czyja to była decyzja, że przesunięto realizację tego odcinka między Myślenicami a Krakowem do roku 2045. To kończy przebieg trasy S7. Musimy apelować, żeby doszło do powrotu rzetelnej analizy wszystkich wariantów. Będzie oddawana do użytku Beskidzka Droga Integracyjna. Trzeba wybrać wariant zgodny z oczekiwaniami większości społeczeństwa, który nie jest obarczony wielkimi błędami. Na komisji został nam przedstawiony wniosek strony społecznej do NIK ws. kontroli doraźnej GDDKiA. Chodzi o matematyczne błędy w wyborze poszczególnych wariantów.
Czyli reasumując, jeszcze raz ta procedura powinna się rozpocząć w poszukiwaniu tego optymalnego kompromisowego wariantu?
- Tak. W oparciu o rzetelne analizy i wyliczenia, z naciskiem na stronę społeczną. Chodzi o skutki dla ludzi.
Dzisiaj decyzja Sądu Administracyjnego w sprawie Strefy Czystego Transportu. Czy cała Wieliczka trzyma kciuki za uchyleniem tej uchwały? Choć na razie nie zlikwiduje to Strefy.
- Trzymamy kciuki. Skandalem jest wprowadzenie tej Strefy. Ona też jest oparta o złe przesłanki. Nie przyczyni się to do poprawy jakości powietrza w Krakowie. Ma to służyć tylko zniwelowaniu dziury budżetowej w Krakowie.
Ekwiwalent tych pieniędzy ma wpłynąć do gmin ościennych. Takie były deklaracje.
- To jest uchwała, która dzieli. To nie jest konstytucyjne. Nie wniesie to nic dobrego, wręcz przeciwnie. W ciągu dwóch tygodni ponad 2 miliony trafiły do kasy Krakowa.