Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłanką PiS, Urszulą Rusecką – kandydatką na burmistrza Wieliczki.
Wyrok sądu apelacyjnego i sprostowanie słów o drogach i mostach to cios w wizerunek premiera?
- Nie. W żadnym wypadku. Trzy wyroki, trzy orzeczenia. W ostatniej instancji sąd nie nakazał przeprosin, ale oświadczenie. PO wnioskowała o udowodnienie kłamstwa premierowi, że PO mało wydawała na drogi. To nie zostało podniesione przez sąd. Była to kwestia trybu. Premier użył trybu teraźniejszego. Projekt budowy dróg PiS wszedł 1 sierpnia. Sąd uznał, że premier nie może mówić, że my wydajemy więcej, ale będziemy wydawać.
Jak pani ocenia formę sprostowania? Krytykuje ją opozycja. Pytają, co to za lektorka.
- Nie słyszałam tego. Przeglądałam informacje prasowe. Oświadczenie było krótkie i czytane przez lektorkę. Takiego chciał sąd.
Według danych GUS program 500+ nie ratuje przed zapaścią demograficzną. W ciągu ostatniego roku o 13,5 tysiąca więcej osób zmarło niż się urodziło. 500+ to nie jest narzędzie demograficzne?
- Mamy problem z demografią. To wiadomo do dawna. Poprzednicy nic z tym nie zrobili. Rząd PiS wprowadził historyczny program pomocowy dla rodzin. 42 miliardy już trafiły do rodzin. 500+ miało załatwić kilka rzeczy. Między innymi poprawę demografii. Urodzin jest więcej, ale to nie pomaga. Muszą być inne działania, które spowodują, że młode małżeństwa będą chciały mieć dzieci. Temu służy cała polityka prospołeczna PiS. Poza 500+ jest likwidacja skrajnego ubóstwa wśród dzieci. 500+ działa. Urodzeń było więcej. Do tego jest Mieszkanie Plus, wyprawka szkolna i gospodarka. Musimy się rozwijać. Wszystkie działania zmierzają do poprawy egzystencji mieszkańców.
Dane GUS pokazują, że politykę demograficzną trzeba przemodelować. W jaki sposób? Co dołożyć, żeby ta luka się zmniejszała?
- Tak, ale na to się składa kilka elementów. Jednym ruchem nie da się tej zapaści zapobiec. Jesteśmy najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Europie. Trzeba to zmienić. Działania są podejmowane.
Program 500 się zmieni? Pytam posłankę-sprawozdawcę.
Na razie nie prowadzimy prac w kierunku zmian programu 500+.
Czyli informacje mówiące o zwiększeniu stawki...
- Jeśli chodzi o podniesienie kwoty, zależy to od finansów publicznych.
Czyli jest to brane pod uwagę?
- Tak.
Od kiedy?
- Jeśli będzie sytuacja w kraju dobra, prace mogą się rozpocząć w roku 2019. Na razie takie prace nie są podejmowane. O tym nie mówmy.
Jak pani przyjęła zapowiedź Episkopatu Polski odnośnie programu ochrony młodocianych w każdej diecezji? Chodzi oczywiście o przypadki pedofilii w polskim Kościele.
- To ważny temat. Musimy rozmawiać. Nie może być to temat tabu. Ochrona w tym zakresie jest potrzebna.
Prymas Polski mówił też o zebraniu danych o pedofilii w polskim Kościele. To moment przełomowy?
- O tym się nie rozmawiało w polskim Kościele. Ważne, że teraz się mówi. Nie chowa się głowy w piasek. Episkopat wydał takie oświadczenie. Ja go nie znam. Kościół jest na tyle mocny, że z każdym tematem da sobie radę.
Kandydatów pytamy o awanturę wokół filmu „Kler”. Jakby była pani burmistrzem Wieliczki to by pani zabroniła wyświetlania tego filmu w Wieliczce? ŚDM tam się odbywały.
- ŚDM to piękne święto młodzieży katolickiej.
To pamiętamy. Pytam o obecną awanturę.
- Powiem tak. My musimy pokazywać to co dobre i to co złe. Nie chowajmy głowy w piasek. Filmu nie widziałam, nie mam zdania. Mamy jednak też dobre przykłady w Kościele. Czasem jest duża nagonka na podstawowe wartości – chrześcijaństwo, katolicyzm.
Nie jest tak, że pod wpływem coraz bardziej infantylnej polityki, my sami dziecinniejemy skoro bierzemy się za łby z powodu filmu?
- Muszę ten film zobaczyć, żeby mieć swoje zdanie. Nie lubię opierać się na recenzjach.
Teraz Wieliczka. Jakich inwestycji drogowych potrzebuje Wieliczka? Pytam nie tylko o DK 94.
- Spotykam się z mieszkańcami Wieliczki. Inwestycje drogowe są na 1 miejscu. Wieliczka to nie tylko miasto, to też 29 sołectw. Jest tam masa dróg szutrowych. One wymagają szybkiej ścieżki legislacyjnej, żeby uregulować ich stan prawny. Trzeba budować. Przy dużych spadkach jest nawożony kamień złej jakości i on spływa po ulewie. Wyjazd i estakada jest ważna dla Wieliczki. Teraz przebudowywane są ronda, ale to nie poprawi sytuacji korkowej. Musi być współpraca rządu z samorządem. Ja na początku kadencji parlamentarnej wybrałam się do ministra Adamczyka. Mówiłam o wyjeździe z Wieliczki. Musi być jednak też działanie i wola samorządu.
Estakada? W którym miejscu?
- Punkt, który jest przy ulicy Krakowskiej i na starej czwórce. To wrażliwy punkt. Tam są największe korki. To jest w pobliżu osiedla Krzyszkowice. Ono się rozbudowuje. Trzeba udrożnić ruch. 1 milion 700 tysięcy turystów do Kopalni też dociera tą drogą. Musi być estakada, bezkolizyjny wjazd i wyjazd z Wieliczki.
Jak powinna zmienić się infrastruktura społeczna w Wieliczce? Które elementy polityki społecznej wymagają inwestycji?
- To miejsca w żłobku, których brakuje. Ostatnio władze Wieliczki kupiły budynek i robią nabór do żłobka. To po interwencji radnych PiS. Oni wnioskowali o wykorzystanie programu Maluch Plus. Burmistrz nie skorzystał. Gminy, które aplikowały o środki na żłobek, dostały. Burmistrz się spóźnił. Potrzebne jest niejedno przedszkole i szkoła. Nasze szkoły pękają w szwach. Chcę jednozmianowości. Trzeba stworzyć szkołę w Krzyszkowicach. Teraz burmistrz dobudowuje tam kolejne skrzydło. Gdy byłam burmistrzem i rodzice prosili o rozbudowę szkoły, mówiłam, że to za mało i trzeba wybudować kolejną szkołę. Do tego seniorzy i opieka senioralna. To zaniedbanie. Trzeba dbać o seniorów.
Niedawno premier Szydło w Krakowie mówiła, że rząd potrzebuje partnera w samorządzie. Jakby pani nie wygrała w Wieliczce to deklaruje pani współpracę na rzecz Wieliczki?
- Zawsze współpracowałam. Wieliczka jest mi bliska. Burmistrz musi jednak aplikować o środki. Z rezerwy premiera Biskupice dostały środki, Wieliczka nie aplikowała. Mieszkanie Plus, Maluch Plus. Gdy gmina będzie aplikowała, będzie miała moje wsparcie. O to dbam.