-
Wzrost PKB wynoszący 3,7 proc. w dużej części wynika z dodatkowych wydatków rządowych, a nie z realnego potencjału gospodarki.
-
Polska od lat cierpi na niewystarczającą dynamikę inwestycji oraz przewagę wzrostu płac nad wzrostem wydajności.
-
Niska innowacyjność, problemy w sądownictwie i niepewność regulacyjna osłabiają możliwości rozwojowe firm.
-
Ekonomia wartości – oparta na jakości życia, środowisku i odpowiedzialności – ma zastąpić model, który koncentrował się wyłącznie na opłacalności.
- A
- A
- A
„To nie jest wzrost odpowiadający naszemu potencjałowi” – prof. Jerzy Hausner o polskim PKB
„To jest dobry wynik, ale musimy zobaczyć, co się za nim kryje” – podkreśla prof. Jerzy Hausner, komentując wzrost polskiego PKB i ostrzegając, że bez podniesienia produktywności i inwestycji nie utrzymamy obecnego tempa. „Gdyby odjąć dodatkowe wydatki rządowe, mielibyśmy tylko 2,4 proc. wzrostu” - dodaje.Wzrost PKB – dobry sygnał czy sygnał ostrzegawczy?
Najnowsze dane GUS, według których polski PKB wzrósł w trzecim kwartale rok do roku o 3,7 proc., prof. Jerzy Hausner określił jako „korzystne i dobre”. Zaznaczył jednak, że ekonomista musi sprawdzić, co naprawdę stoi za takimi wynikami. Tłumaczył, że blisko jeden punkt procentowy wzrostu pochodzi z dodatkowych wydatków rządowych – zarówno na obronność, jak i na cele społeczne oraz podwyżki w sferze budżetowej.
W jego ocenie oznacza to, że „potencjalny” wzrost gospodarki – ten niewynikający z dosypywania publicznych pieniędzy do systemu – wyniósłby zaledwie 2,4 proc. Hausner podkreślał, że taki wynik „nie odpowiada możliwościom polskiej gospodarki”, a wyzwaniem staje się utrzymanie wzrostu powyżej 3 proc. bez dalszej stymulacji fiskalnej, która dodatkowo podtrzymuje inflację.
Gość Radia Kraków przypomniał, że jednym z najbardziej uporczywych problemów pozostaje niewystarczająca dynamika inwestycji. Jak zauważył, dziś jest ona praktycznie zerowa.
Bariery wzrostu? Energia, inwestycje i instytucje
Czynniki hamujące rozwój gospodarczy, na który zwraca uwagę nasz gość to: geopolityka, transformacja energetyczna, rynek pracy i demografia. Hausner wyjaśnił, że demografia działa w perspektywie długofalowej i nie należy jej łączyć z roczną dynamiką PKB. Za to rosnące koszty energii – zarówno w produkcji, jak i gospodarstwach domowych – stanowią realne obciążenie.
Ekonomista odwoływał się również do relacji między płacami a wydajnością. Zauważył, że przez lata wynagrodzenia rosły szybciej niż produktywność pracy, co zmniejszało konkurencyjność firm i ograniczało ich zdolność do finansowania inwestycji z własnych środków.
Czytaj także: Czy czas na płacę minimalną zależną od regionu? „Ryzyko politycznego kosztu jest zbyt duże”
Dodał także, że polski sektor bankowy „obsługuje dziś głównie dług publiczny”, zamiast aktywnie finansować inwestycje przedsiębiorstw. Kolejną barierą jest – jak to określił – poczucie niepewności, wynikające m.in. z niesprawności sądownictwa i trwającego „patu instytucjonalnego”.
Innowacyjność i nauka – problem większy, niż się wydaje
Pytany o działania Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego, który uruchamia fundusz Future Tech Poland, Hausner przyznał, że polska gospodarka ma elementy innowacyjności, ale w dużej mierze opiera się na naśladownictwie. Jak stwierdził, zbyt mało innowacji pochodzi z własnej myśli technologicznej, a półtora miliarda złotych to dla gospodarki tej skali „kwota nieznaczna”.
Polecamy: Dr Tomasz Rożek: Nie poważamy nauki, więc nie ma polskich Nobli
Odwołał się również do niskich nakładów na naukę i niewydolności instytucji odpowiedzialnych za ich dystrybucję. Jako przykład wskazał NCBR, mówiąc, że przez lata była to „maszynka do marnowania publicznych pieniędzy”. Nawet jeśli środki publiczne są dostępne, nie są – jego zdaniem – wykorzystywane efektywnie.
PKB a dobrostan i ekonomia wartości
Prof. Hausner podkreślił, że PKB nie jest miarą jakości życia, a jedynie dynamiki gospodarki. Zwrócił uwagę, że wzrost może być „jałowy”, jeśli jest napędzany pustym pieniądzem, który podnosi inflację i nie prowadzi do trwałego bogacenia się społeczeństwa.
W jego ocenie fundamentem trwałego wzrostu powinna być produktywność – wynikająca z kompetencji pracowników, innowacyjności firm i sprawności instytucji publicznych. Ekonomista wskazywał też na globalne wskaźniki, takie jak Human Development Index.
„Polska w tych międzynarodowych zestawieniach – choć oparte są na uproszczonych, trzywymiarowych ocenach – systematycznie pnie się w górę. To potwierdza, że możemy mówić o sukcesie naszej transformacji, rozumianej nie tylko jako wzrost gospodarczy, ale również rozwój społeczny. Nie oznacza to jednak, że ta miara pozwala wyjaśnić wszystko" - mówi gość Radia Kraków.
Rosną terytorialne nierówności – między miastem a wsią oraz poszczególnymi regionami.
Wartość kontra chciwość – jaka gospodarka na kolejne lata?
Prof. Hausner od lat wraz z Open Eyes Economy Summit od lat już rozwija mówi o tzw. ekonomii wartości. Wyjaśnia, że przez dekady gospodarka była napędzana logiką maksymalizacji opłacalności, a nie troską o jej skutki dla środowiska i jakości życia.
Zwrócił uwagę, że jeśli jedynym kryterium oceny przedsiębiorstwa jest zysk, to łatwo usprawiedliwić niszczenie zasobów naturalnych, zanieczyszczanie wód czy środowiska.
„Jeśli nie służy poprawie jakości życia, to nie jest to żadna wartość” – podkreślał.
W ciągu dziesięciu lat Open Eyes Economy przeszło drogę od idei do praktycznego ruchu obywatelsko-biznesowego, który wypracowuje konkretne narzędzia dotyczące gospodarki wodnej, zdrowia pracowników czy wiarygodności ekonomicznej państwa.
Prof. Hausner ostrzega również przed rosnącą siłą kapitału „finansowo-cyfrowego” i wpływem big techów, które – korzystając z rozwoju sztucznej inteligencji – coraz bardziej uzależniają społeczeństwa mentalnie i osłabiają krytyczne myślenie.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
18:45
To już nie jest droga awansu. Dlaczego młodzi nie wybierają kapłaństwa
-
16:42
"Toniemy". Woda zalewa domy mieszkańców w Bolesławiu
-
15:56
35 lat temu Pearl Jam nagrali album "Ten"
-
15:51
Dlaczego hybrydy z Japonii to najbezpieczniejsza inwestycja dla firmowej floty?
-
15:40
Wypadki i kolizje. Na A4 kilkukilometrowy korek
-
15:24
Wielkanoc starsza niż chrześcijaństwo? Skąd naprawdę wzięły się jej symbole
-
14:56
Nie mogli zejść ze schroniska. TOPR ewakuował turystów śmigłowcem
-
14:46
Kwiecień w NCK
-
14:35
30. edycja Ogólnopolskiego Turnieju Tańca Towarzyskiego o Puchar Dyrektora Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ
-
14:27
XIII Międzynarodowe Senioralia w Krakowie 2026 - Największa Impreza Seniorska w Europie!
-
14:25
Gwiazdy w słuchowisku „Goście”. Wielkanocna premiera w Radiu Kraków
-
13:55
Wielkanocna podróż zamieniła się w koszmar. Zamiast 13 godzin - niemal doba
-
13:28
Samorząd w rozsypce. Wójt Mszany Dolnej apeluje o referendum… przeciw sobie
-
13:06
„Niech zamarznie wasza nienawiść”. Mocny apel kard. Rysia w Kalwarii Zebrzydowskiej
-
12:55
Chaos zamiast porządku. „Świat zaczyna przypominać 1939 rok”
-
12:54
„Jesteście aniołami naszego hospicjum”. Wielkanocna akcja przerosła oczekiwania
-
12:52
Kalendarz na 2026 rok – jaki model wybrać?
-
12:33
Podziemna Droga Krzyżowa w Wieliczce. Górnicy modlili się w Wielki Piątek. ZDJĘCIA
-
11:58
Granice żartu w erze AI. Podhale mierzy się ze skutkami prima aprilis