Kraków tańczy coraz chętniej
Jeszcze kilka lat temu potańcówki wielu osobom kojarzyły się głównie z minioną epoką. Dziś przeżywają swój wielki powrót. Fenomen współczesnych potańcówek wynika nie tylko z potrzeby ruchu. Równie ważny jest aspekt społeczny.
Taniec to najlepsza forma ruchu. Jest dla człowieka czymś naturalnym. Wystarczy trochę miejsca i ulubiona muzyka. Możemy wyrażać emocje, rozluźnić ciało, odstresować się. Niektóre osoby przychodzą na zajęcia dlatego, że są samotne. Jeden z moich kursantów powiedział mi wprost, że tańczy również po to, by spotkać ludzi, porozmawiać i pobyć z innymi. Taniec niesie radość i buduje relacje – mówi Ada Wantuch.
Na parkietach spotykają się dziś dzieci, młodzież, studenci, osoby aktywne zawodowo oraz seniorzy. Wiek przestaje mieć znaczenie, kiedy zaczyna grać muzyka. Korzyści zdrowotne płynące z tańca są coraz częściej podkreślane nie tylko przez instruktorów, ale także lekarzy i naukowców. Ruch połączony z muzyką powoduje wzrost poziomu endorfin i dopaminy, czyli hormonów odpowiedzialnych za poczucie szczęścia i satysfakcji. To wpływa zarówno na naszą psychikę, jak i na funkcjonowanie organizmu. Wiele badań wskazuje na to, że regularna aktywność taneczna może zmniejszać ryzyko wystąpienia niektórych chorób cywilizacyjnych, między innymi cukrzycy czy zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Taniec jest doskonałą profilaktyką. Chodzi przecież o to, aby przez całe życie utrzymywać sprawny umysł i ciało – dodaje Ada Wantuch.
"Nie umiem tańczyć". Od czego zacząć naukę?
Bardzo często słyszę: "Nie będę tańczyć, nie lubię tańca". A ja odpowiadam, że to nieprawda. Każdy lubi ruch połączony z muzyką. Każdy może tańczyć. Trzeba tylko poznać kilka podstawowych kroków i odważyć się wejść na parkiet – mówi Ada Wantuch.
Przeszkodą najczęściej okazuje się, nie brak talentu, lecz strach przed oceną. Wiele osób obawia się, że będzie wyglądało niezgrabnie, że się pomyli albo stanie się obiektem żartów. Doświadczenie instruktorów pokazuje, że największą trudnością jest zwykle pierwszy krok.
Najgorszy jest ten pierwszy raz. Potem okazuje się, że wszyscy są skupieni na własnej zabawie, a nie na ocenianiu innych – przekonuje Marta Kubica.
Osoby początkujące często zastanawiają się, jaki taniec wybrać na start. Nie istnieje jedna odpowiedź dla wszystkich. Każdy ma inne predyspozycje, temperament i oczekiwania. Jeśli jednak wskazać taniec szczególnie przyjazny początkującym, jej wybór jest jednoznaczny.
Zawsze zaczynam od bluesa. To spokojny taniec o prostym kroku. Przechodzenie z nogi na nogę pozwala oswoić rytm i przekonać się, że taniec naprawdę nie jest trudny – wyjaśnia Ada Wantuch.
Dziedzictwo profesora Mariana Wieczystego
Prof. Marian Wieczysty to postać, bez której trudno wyobrazić sobie historię polskiego tańca towarzyskiego. Pochodzący ze Lwowa tancerz, pedagog i popularyzator tańca po wojnie związał swoje życie z Krakowem. To właśnie tutaj stworzył fundamenty polskiego ruchu tańca towarzyskiego. Nie było to łatwe zadanie. W latach pięćdziesiątych taniec towarzyski postrzegano często jako rozrywkę elit i arystokracji, co nie wpisywało się w obowiązującą ideologię.
Profesor zaczynał od zespołów folklorystycznych. Stopniowo przemycał elementy tańca towarzyskiego. Kiedy przyszła polityczna odwilż, mógł rozwijać swoje pomysły szerzej. Kraków stał się centrum polskiego tańca towarzyskiego, a jego uczniowie rozjechali się po całym kraju – opowiada Ada Wantuch.
Sama miała okazję uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez profesora pod koniec jego kariery. – "Nie było wtedy książek, nie było łatwego dostępu do zachodnich wzorców. Profesor opierał swoją wiedzę na intuicji i obserwacji naturalnego ruchu człowieka. To, czego nauczał, pozostaje aktualne do dziś" – dodaje.