Neurologopeda na oddziale neonatologicznym
Wcześniaki stanowią niezwykle zróżnicowaną grupę. Za wcześniaka uznaje się zarówno dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży, jak i to, które przyszło na świat w 36. czy 37. tygodniu. Tymczasem dla rozwijającego się organizmu kilkanaście tygodni różnicy oznacza ogromną przepaść rozwojową.
Nie wszystkie wcześniaki będą miały problemy rozwojowe. Na szczęście wiele z nich rozwija się prawidłowo. Jednak grupa dzieci wymagających dodatkowego wsparcia jest duża i dlatego robimy wszystko, by ograniczać pojawiające się trudności – mówią specjalistki.
Ryzyko problemów wzrasta wraz ze stopniem wcześniactwa, ale znaczenie ma również masa urodzeniowa, ewentualne powikłania neurologiczne czy przebieg pobytu na oddziale intensywnej terapii noworodka. Zaskoczeniem może być fakt, że neurologopeda pojawia się w życiu wcześniaka już w pierwszych tygodniach po porodzie. Specjaliści rozpoczynają pracę wtedy, gdy stan dziecka stabilizuje się na tyle, by mogło podejmować pierwsze próby samodzielnego karmienia. Nie chodzi jednak wyłącznie o naukę jedzenia. Neurologopeda ocenia kompetencje sensoryczne i motoryczne dziecka związane z pobieraniem pokarmu, oddychaniem oraz funkcjonowaniem obszaru ustno-twarzowego, czyli tzw. funkcji orofacjalnych.
Nie pracujemy tylko z wcześniakiem. Pracujemy z całą rodziną. Dziecko zawsze funkcjonuje w określonym systemie i właśnie ten system wymaga wsparcia – dodają.
Mity o wcześniakach
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że wcześniaki nie mają odruchu ssania. Tymczasem odruchowa reakcja ssania pojawia się już około 28. tygodnia życia płodowego. Dziecko może potrafić ssać, oddychać i połykać, ale nie jest jeszcze zdolne do skoordynowania tych trzech czynności. To właśnie brak tej koordynacji sprawia, że karmienie staje się dla wcześniaka ogromnym wyzwaniem. Rolą neurologopedy jest wspieranie dziecka w nabywaniu tej umiejętności, tak aby jedzenie było doświadczeniem bezpiecznym i pozytywnym. Wcześniaki często szybko się męczą podczas jedzenia. Zdarza się, że zasypiają przy piersi lub butelce, nie mają siły dokończyć posiłku albo potrzebują licznych przerw. Karmienie nie może stać się dla dziecka doświadczeniem przeciążającym. Dziecko potrzebuje wyzwań rozwojowych, ale nie takich, które będą prowadziły do wyczerpania i frustracji. Jeśli jedzenie kojarzy się z wysiłkiem przekraczającym możliwości malucha, może ono zacząć unikać sytuacji związanych z karmieniem.
Nie ulega wątpliwości, że ssanie piersi wspiera rozwój aparatu artykulacyjnego i funkcji ustno-twarzowych. Nie oznacza to jednak, że dzieci karmione butelką są skazane na problemy z mową. Mleko matki jest niezwykle cenne, ale karmienie piersią nie może odbywać się za wszelką cenę. U matek wcześniaków utrzymanie laktacji bywa szczególnie trudne. Stres, lęk o zdrowie dziecka czy przedłużająca się hospitalizacja nie sprzyjają produkcji pokarmu. Jeśli karmienie piersią staje się źródłem cierpienia i narastającego poczucia porażki, może negatywnie wpływać na relację matki z dzieckiem.
Rozwój mowy zaczyna się przed narodzinami
Rozwój mowy nie rozpoczyna się w momencie wypowiedzenia pierwszego słowa.
Rozwój mowy dziecka ma swój początek w 6. miesiącu życia prenatalnego, czyli zaczyna się jeszcze w momencie, kiedy dziecko jest w brzuchu mamy. Uświadomimy sobie też jaką drastyczną rzeczą jest przedwczesny poród, który przerywa tę oś rozwoju języka.
Przedwczesny poród przerywa naturalne warunki dojrzewania układu nerwowego i ekspozycji na bodźce płynące od matki. Dlatego wcześniaki wymagają szczególnej uważności w zakresie rozwoju komunikacji. Nie oznacza to jednak, że każde z nich będzie mówiło później. Normy rozwoju mowy są takie same dla dziewczynek i chłopców. Nie ma naukowych podstaw do usprawiedliwiania opóźnień stereotypem, że "chłopcy mówią później". Warto zwrócić uwagę na to, że dziecko przed ukończeniem 12. miesiąca życia dziecko powinno gaworzyć i wypowiadać sylaby, około pierwszych urodzin powinny pojawić się pierwsze słowa mające konkretne znaczenie, pod koniec drugiego roku życia dziecko powinno łączyć wyrazy, a trzylatek powinien budować zdania. Jeśli tak się nie dzieje, nie należy czekać.
Natychmiast do specjalisty. Nie odkładać konsultacji. Straty mogą być naprawdę duże – dodają.
Niektóre trudności ujawniają się dopiero w wieku przedszkolnym lub szkolnym. Mogą to być opóźnienia rozwoju mowy, trudności w nauce czytania i pisania, problemy o charakterze dyslektycznym, nadwrażliwość dźwiękowa i dotykowa, trudności emocjonalne czy wybiórczość pokarmowa. Wiele osób z otoczenia dziecka może nawet nie wiedzieć, że uczeń urodził się przedwcześnie.