Ile zarabia artysta, a ile robotnik? Czy artyście opłaca się założyć firmę budowlaną? Czy zburzenie ściany w galerii może być artystycznym projektem? Marta Romankiv, Dominik Stanisławski i Łukasz Surowiec łączą się w kolektyw artystyczny i stawiają pytania o warunki pracy oraz zasady wynagradzania w instytucjach kultury. A pytania o remont i artystyczną pracę zadaje twórcom Justyna Nowicka.
W ramach projektu założyliśmy klasyczną firmę budowlaną. Będziemy płacić ZUS, składki zdrowotne i odprowadzać podatki. Jako przedsiębiorca nie mogę zatrudnić nikogo poniżej minimalnej krajowej. Tymczasem instytucje kultury i sztuki robią to permanentnie - usłyszała Justyna Nowicka. Fot. Dominik Stanisławski
Do końca marca artyści prowadzicie remont Galerii Beta, przygotowując przestrzeń pod przyszłe wystawy m.in burząc ścianę czy wynosząc gruz. Zapytam retorycznie... naprawdę to, co robicie, to sztuka?
Bo co my właściwie robimy? Tak naprawdę, patrząc na sztukę współczesną, sztukę XX wieku i na to, co zaoferowała nam już historia sztuki – czyli cały postmodernizm i myśl sztuki konceptualnej – tworzymy klasyczne dzieło sztuki. W tym wypadku burzymy ścianę w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w ramach naszego działania, naszej wystawy. Jest to gest czysto artystyczny z perspektywy historii sztuki.
Ok, XX wiek ukonstytuował już takie działania jako dzieła sztuki. Niemniej mam wrażenie, że wciąż nie jest to bardzo popularne.
Artyści nie tylko malują – czasem coś budują, a czasem coś burzą. To zależy od myśli, potrzeby i sytuacji. My mieliśmy akurat taką, a nie inną sytuację, z której korzystamy na potrzeby naszego projektu. Nie zatrzymujemy się jednak tylko na tym, bo projekt ma też drugie dno. Jest ono już bardzo powiązane z czysto egzystencjalnym myśleniem o nas jako o zwykłych ludziach, którzy mają swoje żołądki.
Posłuchaj podcastu
Chodzi więc o jedzenie, o mieszkanie, o życie, a więc w skrócie o kasę na podstawowe potrzeby człowieka. Właściwe pytanie więc brzmi: w jakim celu wykonujecie swoją "Dobrą robotę"?
Wszyscy w naszym kolektywie jesteśmy artystami i artystkami. Na co dzień zajmujemy się sztuką, tworzymy wystawy i również w tym projekcie podejmujemy pytanie o honoraria artystyczne i wynagrodzenia.
Dzieje się to także w kontekście podpisania nowego porozumienia Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej przez krakowskie instytucje – MOCAK i Bunkier Sztuki – co odbyło się na początku tego roku. Chodzi o porozumienie dotyczące honorariów dla osób artystycznych: za udział w wystawie, stworzenie dzieła na wystawę kolektywną, przygotowanie indywidualnej pracy czy indywidualnej wystawy.
To staje się pewnym kontekstem dla naszego dzieła, aby porozmawiać o tym, ile tak naprawdę zarabiamy na swojej pracy i na co wydawane są różnego rodzaju środki w instytucjach publicznych, takich jak Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK.
. W tym wypadku burzymy ścianę w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w ramach naszego działania, naszej wystawy. Jest to gest czysto artystyczny z perspektywy historii sztuki - mówią goście podcastu. Fot. Dominik Stanisławski
My, jako osoby artystyczne, często zauważamy, że w podstawowych kosztach wliczanych przez organizatorów – czyli przez Miasto Kraków – w funkcjonowanie tych instytucji znajdują się przede wszystkim różnego rodzaju wydatki związane z utrzymaniem budynku.
To normalne – czasem po prostu trzeba zrobić dziurę w ścianie albo ją zburzyć, żeby powstała wystawa.
Tak, dokładnie. Natomiast to, o czym bardzo często się zapomina – albo co bywa pomijane, zarówno przez same instytucje, jak i szczególnie przez organizatorów – to honoraria dla osób artystycznych. Nas, jako artystki i artystów, dziwi to, że podstawowy koszt, czyli wynagrodzenie dla osób tworzących sztukę współczesną, jest często pomijany przez instytucje, które przecież powołano właśnie po to, aby tę sztukę pokazywać.
Z naszych doświadczeń wynika, że honoraria bardzo często znajdują się na końcu listy wydatków... Albo w ogóle się o nich nie mówi, albo w tej hierarchii stawia się je na ostatnim miejscu.
Fot. Dominik Stanisławski
W jaki sposób weryfikuje tę kwestię Wasza "Dobra robota"?
W ramach projektu założyliśmy klasyczną firmę budowlaną. Będziemy płacić ZUS, składki zdrowotne i odprowadzać podatki. Jako przedsiębiorca nie mogę zatrudnić nikogo poniżej minimalnej krajowej. Tymczasem instytucje kultury i sztuki robią to permanentnie.
W związku z tym, że staliśmy się w tym projekcie robotnikami, nie artystami, nie musimy już mówić nawet o minimalnej krajowej – możemy równać do średniej, a nawet powyżej średniej za nasze usługi. Po prostu zarobimy na tym projekcie sporo pieniędzy, dużo więcej, niż jako artyści.
Czy wasz projekt to krytyka działań Muzeum Mocak?
Wręcz przeciwnie! Dzięki Muzeum i właśnie w Muzeum przygotowaliśmy nasz projekt, tak dobitnie pokazujący dysproporcje w zarobkach. Jesteśmy naprawdę za to wdzięczni.
Zdjęcia z projektu "Dobra robota" - fot. Dominik Stanisławski
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.