fot. Magda Rymarz
3 marca 2012 roku w okolicach Szczekocin doszło do jednej z największych tragedii kolejowych w Polsce po 1989 roku. Jedną z pasażerek była Magdalena Sipowicz, wówczas 29-letnia kobieta, żona i mama. Przeżyła pomimo wielu obrażeń, ale jej prawa noga została amputowana. Bóle fantomowe to opowieść o mierzeniu się z bólem, walką, cierpieniem z którego wyniknęło dobro, piękno, prawda.
Paweł Feiglewicz-Penarski po wielu godzinach rozmów z Magdaleną stworzył tekst, a w rolę Magdaleny wcieliła się Dominika Feiglewicz-Penarska, Reżyserką spektaklu jest Anna Gryszkówna.
Premiera spektaklu odbyła się w październiku, więc mówimy już o nim z pewnym dystansem i po pierwszych reakcjach widzów. Jak to gra w odbiorcach? Co się czuje? To monodram, zatem dodatkowym elementem jest ta bliskość z widzem.
Dominika Feiglewicz-Penarska: Tak, jest bliskość, ale też po spektaklu rozmowy z widzami są bardzo wartościowe. Na których spektaklach byli nie tylko twórcy, ale też sama Magdalena.
To była też wielka siła, że jest potrzeba rozmowy po tym spektaklu. Ale myślę, że dla mnie ciekawym doświadczeniem były momenty, kiedy na widowni były też osoby z tej katastrofy pod Szczekocinami.
I osoby, które mówiły: „to też jest moja historia, to są moje dramaty i ja totalnie też to wszystko czuję”. I dla mnie to było też takie, że to nie jest historia tylko jednej Magdaleny, która była w tym pociągu, ale też ich rodzin, ludzi, osób, które przeżyły katastrofę i w ogóle takie całe społeczeństwo, które się wokół tego wydarzenia stworzyło.
Anna Gryszkówna : Jak graliśmy spektakl w Mazowieckim Instytucie Kultury w ramach Festiwalu Kultura bez Barier, jedna z pań z niepełnosprawnością niewidzenia opowiedziała historię o tym, że idąc drogą, którą przemierza codziennie, na tej drodze leżała zostawiona przez kogoś porzucona hulajnoga.
I ona o tę hulajnogę potknęła się, przewróciła, złamała sobie obojczyk. I takie historie po spotkaniach z widzami na przykład we mnie bardzo zostały.
Ludzie gdzieś bardzo mocno się otwierają ze swoim doświadczeniem, dzielą się różnymi przeciwnościami losu. Ludzie, którzy słuchają tego, są przy tym wszystkim obecni, mogą to wyzbierać i w jakiś sposób sprawić, że ten świat będzie odrobinę lepszy.
Ja myślę, że nawet to jest spektakl, który bardziej przemawia do ludzi w pełni sprawnych niż do osób, które są z jakąkolwiek niepełnosprawnością.
Bo być może te, które się borykają już z czymś, pomyślą sobie, tak, to jest oczywiste. Takie trudności choćby z dostępem do służby zdrowia czy reakcjami otoczenia. Teraz dopiero uruchamiany jest pierwszy w Krakowie gabinet ginekologiczny dla kobiet z niepełnosprawnościami w szpitalu Żeromskiego. Mamy XXI wiek.
Anna Gryszkówna: Trzymamy kciuki i bardzo kibicujemy mocno, żeby takich inicjatyw było coraz więcej. Mam nadzieję, że ten spektakl przyłoży się do tego, żeby ta świadomość rosła w nas.
Ja nie ukrywam, bardzo jestem emocjonalnie poruszona za każdym razem nawet na naszych próbach w sali, kiedy po raz kolejny odkrywamy i wracamy do tej historii. Bo człowiek nabiera ogromnego dystansu do siebie i do swoich problemów widząc, że tak naprawdę niezbadane są wyroki losu. Tylko od naszego wewnętrznego samozaparcia, wiary w to, że damy radę zależy to, co z tym życiem zrobimy.
Każdy z nas ma jakieś bóle fantomowe, choć na pozór mamy wszystko na swoim miejscu?
Dominika Feiglewicz-Penarska: Każdy z nas ma swój ból fantomowy, to na pewno. I w tym spektaklu, za każdym razem jak o tym mówię, to myślę sobie, jaki mam ból teraz fantomowy.
I się zastanawiam, co teraz jest we mnie tym bólem i z czym się teraz muszę mierzyć.
Anna Gryszkówna: Piękna jest puenta tej historii, kiedy nasza główna bohaterka rusza w swoją podróż do dzikiego, do pierwotnego, do prawdziwego, do czystego.
Przedziera się przez swoją własną emocjonalną dżunglę po to, żeby dojść do jądra własnej duszy, w której znajduje lekarstwo, receptę czy pewien rodzaj antidotum na ten ból fantomowy. Dlatego każdego, kto szuka antidotum na swój ból fantomowy, bardzo serdecznie zapraszamy.
BÓLE FANTOMOWE - 31 marca 2026 i 1 kwietnia 2026
Teatr w Krakowie im. J. Słowackiego - Scena Dom Machin
- Reżyseria: Dominika Feiglewicz-Penarska
- Autor tekstu i muzyki: Paweł Feiglewicz-Penarski
- Choreografia: Anna Maria Krysiak
- Scenografia: Marcin Chlanda
- Realizacja światła: Maciek Kaszyński
- Konsultacje reżyserskie: Anna Gryszkówna
- Producent: Bartosz Jelonek