Czy preferencje żywieniowe można dziedziczyć?
Preferencje żywieniowe w jakiejś części zależą od genów, bo – ogólnie mówiąc – od genów zależy to, kim jesteśmy. Ale oprócz tego preferencje zależą od wielu innych rzeczy – od tego, czego nauczyliśmy się w dzieciństwie, od naszych przemyśleń, upodobań i doświadczeń (np. zwiedzaliśmy Japonię i spodobała się nam dieta japońska).
Do 5 znanych smaków posiadanych przez człowieka (słony, słodki, gorzki, kwaśny, umami) dodano zdolność do odczuwania smaku „tłustego”. Czy ta zdolność może mieć wpływ na wybory żywieniowe i nieść ze sobą konsekwencje zdrowotne?
Uważa się, że w ogóle odczuwanie smaku jest jednym z ważniejszych czynników biologicznych wpływających na to, co wybieramy do jedzenia. W takim razie również odczuwanie smaku tłustego taki wpływ może mieć. Jeżeli słabo wyczuwamy smak tłusty, czyli niejako zawartość tłuszczu w pokarmie, to może to prowadzić do zwiększonego spożycia tłuszczu i przyjmowania nadmiernej ilości energii.
Czy nieodparta ochota na hamburgera może wynikać z działania genów? Innymi słowy, czy geny mogą przeszkodzić w kształtowaniu zdrowych nawyków żywieniowych?
To jest trochę podobne pytanie do tego o dziedziczeniu preferencji żywieniowych. Mówiłam, że mamy różne rodzaje cech i w różnym procencie geny przyczyniają się do tych cech. Rzadko jest tak, że cecha zależy w 100% od genów. No i na pewno nie cecha pod tytułem „jem hamburgery”. Geny tworzą przestrzeń możliwości. Czy mogę sobie wyobrazić, że w jakiś sposób geny przeszkodzą nam w ukształtowaniu zdrowych nawyków? Myślę, że tylko w sytuacji, gdy mamy do czynienia z jakąś jednostką chorobową. Na przykład dotyczy to chorób wrodzonych, w których obserwuje się zaburzenia regulacji pobierania pokarmu. Mamy wtedy jakiś nieprawidłowy gen lub fragment chromosomu, co powoduje niemożność kontroli nad spożywaniem pokarmu. Przykładem takiej choroby jest zespół Pradera-Williego. To zespół wad wrodzonych przebiegający ze znaczną otyłością. Nazywany jest chorobą wiecznego głodu, gdyż jego objawem jest potrzeba i konieczność zjedzenia czegoś.
Otyłość jest problemem zdrowotnym dotyczącym coraz większej części populacji. Czy jest możliwa wczesna identyfikacja osób, które genetycznie mają większe ryzyko rozwoju otyłości i czy jest możliwość wdrażania odpowiedniego postępowania profilaktycznego względem tych osób?
To cały czas gorący temat, bo otyłość zależy od wielu różnych genów i wielu różnych dodatkowych czynników. Nazywamy to czynnikami pozagenetycznymi albo czynnikami środowiskowymi. Każdy z tych czynników pojedynczo ma niewielki wpływ. Próbowano tworzyć modele dla predykcji ryzyka otyłości, modele, które będą uwzględniać geny. Jak do tej pory żaden z tych modeli nie okazał się dobry, ponieważ każdy uwzględniał zbyt małą liczbę genów. Konieczne są dalsze badania.