Anna Łoś: Czego spodziewają się państwo po synodzie?
Piotr Sikora: Po synodzie spodziewam się przede wszystkim rozmowy. Coś się zmieniło od czasu, kiedy ten synod został zwołany. Mamy do czynienia z czymś, co można nazwać dyskusją na najwyższych szczeblach Kościoła co niektórych gorszy a mnie cieszy. To znaczy, że mamy rożnych kardynałów, którzy wypowiadają rożne zdania na temat problemów.
Czyli kościół już nie mówi jednym zdaniem na temat rodziny, można tak powiedzieć?
Piotr Sikora: Myślę, że Kościół nigdy nie mówił jednym zdaniem natomiast prezentowany był jakiś oficjalny głos jako taki monolityczny. Teraz doszło do tego, że te różne zdania, które w Kościele zawsze istniały bardziej się ujawniają jako pełnoprawne nawet, jeśli nie są zgodne z dominującym głosem i to służy zaradzeniu sytuacji, która rzeczywiście jest trudna.
Trudno udawać, że problemu nie ma, sam Kościół to dostrzegł. Problem jest duży, w zasadzie łatwy do zdefiniowania ale trudno jest znaleźć środki zaradcze by ratować rodzinę.
Małgorzata Duda: Powiem szczerze, że problem wcale nie jest zdefiniowany. Moim zdaniem nie można mówić o tym, że rodzina przeżywa kryzys. Mówimy od dłuższego czasu o kryzysach w rodzinie a to jest co innego. Myślę, że współczesna rodzina przeżywa różne kryzysy, na rożnych płaszczyznach. Zgodzę się ze stwierdzeniem, że w związku z tym jest bardzo trudno podać narzędzie, dzięki któremu te kryzysy będzie można opanować a w dalszej konsekwencji im przeciwdziałać.
Goście: dr hab. Małgorzata Duda – socjolog, specjalista do spraw nauk o rodzinie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, dr Piotr Sikora, ojciec trójki dzieci, filozof, teolog, wykładowca Akademii Ignatianum i redaktor Tygodnika Powszechnego oraz Judyta Syrek, pisarka, Stacja 7, konsultor synodalny.