Pani poseł dziś łączy się z nami ze studia w Nowym Sączu, ale w wyborach od lat startuje pani z Tarnowa. To jest dosyć istotne w kontekście mojego pierwszego pytania. Dlaczego głosowała pani przeciwko programowi SAFE? Ponad 43 miliardy euro preferencyjnych unijnych pożyczek, które mają być wydawane m.in. właśnie w zakładach mechanicznych w Tarnowie. Dlaczego PiS był przeciw? Pani również.
- Pan na początku założył, że pożyczki są preferencyjne. Tego nie wiemy. Nie znamy analiz rządu, jaki będzie tego koszt.
3%. Rząd przedstawił analizy.
- Nie. Wiceminister mówiła 3-4%. Od razu państwu porównam, że np. w styczniu Unia Europejska wypuściła obligacje ponad 2,5 mld euro za kwotę ponad 4%. Wiemy, że pożyczka ma być z obligacji unijnych. Trudno dać temu wiarę. Polski rząd wypuścił obligacje w styczniu tego roku po 2,97%. Nie można nazywać tej pożyczki preferencyjną. Po drugie, kwestia dysponowania tymi środkami ma wiele kryteriów. Jest zasada warunkowości. To oznacza, że jak w Polsce będzie się działo coś, co nie będzie korzystne dla Unii Europejskiej, nie spodoba się Unii Europejskiej, to ta pożyczka może zostać wstrzymana. Widzimy na przykładzie KPO, że wymyślono sobie, że nie ma praworządności i pieniędzy nie dawano. Tu jeszcze działa taki mechanizm, że mimo że kolejne transze nie będą przekazywane, to po 10 latach i tak będziemy musieli je spłacać. Po trzecie sprzęt, który ma być kupowany za te środki, nie będzie to decyzja specjalistów wojskowych, ale decyzją UE, czyli Niemiec. Sami wiemy, że ambasador Niemiec pilnował w Sejmie, żeby wszystko przebiegało zgodnie z założeniami unijnymi. Sam ambasador powiedział, że dlaczego te środki, które wydaje Europa na zbrojenie, czyli Polska i kraje Europy Wschodniej, trafiają do USA i Korei, jak mogą trafiać do Niemiec. Nie mamy żadnej gwarancji, że te środki trafią do polskich firm. W założeniu ta pożyczka ma pobudzić niemiecki przemysł zbrojeniowy. Te środki trafią w większości do krajów Europy Zachodniej. Jak my mamy tyle sprzętu kupować, to obecnie przemysł obronny tych krajów może to wyprodukować? To znak zapytania. Węgrzy w 2016 lub 2018 roku zamówiły w Niemczech czołgi. Do tej pory odebrały 10. Wytwórczość jest znikoma. Ten mechanizm powinien zostać odrzucony. Mamy nasz program rozwoju sił zbrojnych. Pieniądze mogły zostać w kraju i można to było realizować.
Kilka rzeczy muszę tutaj sprostować. Po pierwsze rząd jasno mówi o 3%. Po drugie rząd mówi, że 80-90% tych pieniędzy będzie wydawanych w Polsce. Cezary Tomczyk, wiceminister obrony, wymienia konkretnie Zakłady Mechaniczne Tarnów, Hutę Stalową Wolę, Autosan, Jelcz itd. Cezary Tomczyk przypomina też, że za państwa rządów w latach 2016-2023 tylko 24% budżetu na zbrojenia było wydawane w Polsce. Teraz już się to zmieniło do 35%. W tym programie SAFE to właśnie ma być nie niemiecki, tylko właśnie polski przemysł. Mariusz Błaszczak we wrześniu 2025 roku to - 4-5 miesięcy temu - powiedział, że „fundusz SAFE to szansa na rozwój sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”. Co się zmieniło?
- Po pierwsze jeśli rząd mówi, to tylko mówi. Wiele razy były takie przykłady. Jak rząd tak mówi, dlaczego nie zgodził się na wpisanie tej rzeczy do ustawy? Wszystkie poprawki PiS, które o tym mówiły, żeby 80-90% było na zakup w Polsce….
Z tego co pamiętam to 89 procent konkretnie.
- Tak. 89%. Gdzie to jest w ustawie? Zostało to odrzucone. Chcieliśmy odrzucić mechanizm warunkowości. Rzeczniczka KO powiedziała wprost, że jeżeli nie będziemy się sprzeciwiać wartościom unijnym, to nie będzie problemu z warunkowością.
Albo łamać konstytucji w Polsce.
- Tak, jak robi to teraz koalicja rządząca. Wartości unijne to przyjmowanie imigrantów, lewackich ideologii, niesprzeciwianie się temu, co Unia sobie wymyśla.
Skoro już pani powiedziała, że teraz rząd łamie konstytucję to chciałbym zapytać, dlaczego państwo łamali konstytucję, do czego przyznają się państwo, składając wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie państwa ustawy z 2016 roku, która pozwoliła państwu przejąć Trybunał Konstytucyjny. Państwa zdaniem ona teraz okazuje się niekonstytucyjna, a przynajmniej chcą państwo, żeby pan Święczkowski i inni sędziowie obecnie w Trybunale Konstytucyjnym to stwierdzili. Co się zmieniło?
- Rozumiem, że ma pan obowiązek bronić rządu, ale proszę nie wprowadzać w błąd. Wniosek złożony przez PiS do TK to protest przeciwko regulaminowi Sejmu.
Nie...
- Tak. Wiem, co tam jest.
To jest wniosek, który mówi o tym, że właśnie regulamin Sejmu nie może decydować o tym, jak się wybiera. To zostało w ustawie Sejmu z 2016 roku właśnie w ten sposób ustawione, że regulamin Sejmu decyduje na ten temat. To przeprowadzał pan poseł Piotrowicz, który teraz będzie decydował czy to jest konstytucyjne, czy nie.
- Pozwoli pan, że ja przedstawię nasz punkt widzenia. Po to mnie pan zaprosił. Wniosek dotyczy zapisów regulaminu Sejmu, nie ustawy. Ustawa przyjęta przez PiS odwoływała się do regulaminu. Nie wpisywała wprost, że przepisy regulaminu Sejmu mają być wprost stosowane. Tam chodzi o tryb wyboru sędziów. Teraz obecna koalicja 13 grudnia łamie konstytucję. Po wygaśnięciu mandatów sędziów w TK obecny Sejm powinien wybrać kolejnych sędziów. Mamy 8 wakatów. Obecna koalicja chce takim skokiem na Trybunał jednorazowo wybrać ośmiu, co jest niezgodne z konstytucją. Ona mówi o ciągłości działania. Są różne terminy powoływania sędziów do TK, żeby przy zmianie władzy różne środowiska miały swoich przedstawicieli. Koalicja to wstrzymała i hurtowo chce na podstawie tych przepisów wybierać sędziów.
Wstrzymała, czyli ośmioro sędziów mogła koalicja wybrać tak, czy siak?
- Dlaczego nie wybrała? Złamała konstytucję. Po opróżnieniu stanowiska ma być wybrany sędzia.
We wniosku jest też taka sugestia, że wśród sędziów Trybunału Konstytucyjnego - tych nowych - muszą obligatoryjnie być kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, czyli największej partii w Sejmie.
- Obligatoryjnie mają być przedstawiciele wszystkich stron sceny politycznej i tyle. Nie tylko KO, jak to jest w wielu przypadkach.
Czy państwo dopuszczali przedstawicieli wszystkich stron politycznej sceny do Trybunału Konstytucyjnego za państwa rządu?
- Sposób doboru sędziów do TK określa konstytucja. Ona mów wprost, że jak mandat sędziego wygasa, należy wybrać kolejnego. To powoduje, że przy wypadku zmiany rządu to nie hurtowo jeden rząd będzie wymieniał wszystkich sędziów, tylko uzupełnia brakujące wakaty.
Ten jeden rząd tak samo by wymieniał tych wszystkich sędziów przecież.
- Dlaczego nie zrobił na początku, ale teraz to robi?
Proszę pytać pani kolegów z Sejmu. Ja nie wiem, jaki jest argument.
- Argument jest jasny. Obecny rząd chce zawłaszczyć TK.
Tak czy siak mógł to zrobić.
- Do końca nie mógł. Kolejne mandaty wygasają teraz.
No to będzie mógł zrobić.
- Proszę zapytać premiera lub przedstawiciela KO.
Państwo z jednej strony namawiają rząd, żeby wybierał, a z drugiej strony chcą uniemożliwić rządowi wybieranie... Jak to ma być?
- Koalicja 13 grudnia zaplątała się w manipulacjach. Uznali na początku, że ustawa, którą wprowadził PiS, na podstawie której byli wybierani sędziowie do Trybunału Konstytucyjnego, jest niezgodna z prawem, protestowali, były pucze i cuda wyprawiane przez…
To wtedy, kiedy nie wpuścili państwo posłów opozycji do sali kolumnowej i nielegalnie przegłosowali budżet? O to pani chodzi?
- Niech pan nie przeinacza faktów. Głosowanie budżetu nie…
Widziałem filmy i nagrania posłów KO, którzy nie byli wpuszczeni na salę kolumnową.
- Po pierwsze koalicja 13 grudnia, a ówczesna opozycja, zablokowała mównicę. Jakby tak było teraz, marszałek wyrzuciłby posłów za pomocą straży marszałkowskiej. My tak nie postępowaliśmy.
Przypomnę jeszcze, że ta opozycja zablokowała mównicę po tym, jak marszałek z Prawa i Sprawiedliwości wyrzucił z obrad posła za to, że powiedział „panie marszałku kochany”.
- Proszę nie wyciągać zdań z kontekstu.
Cytuję dokładnie.
- Nie. To było jedno z kilku, które obrażały marszałka. Proszę naprawdę wrócić do stenogramu i nie wmawiać Polakom, że za takie słowa został wyrzucony.
Co do litery cytuję.
- Proszę zacytować, co było wcześniej.
Wszedł na mównicę i powiedział „panie marszałku kochany”.
- Byłam w Sejmie i widziałam jak bezczelnie zachowywała się opozycja. Czegoś takiego nigdy nie widzieliśmy. Nie mogliśmy wyjść z Sejmu, ludzie byli podburzani. Koalicja 13 grudnia, gdy została zmieniona ustawa o sposobie wyboru sędziów, zbojkotowała to, donosili do UE. Między innymi na tej podstawie też Unia Europejska wstrzymała...
To tak jak państwo i do USA?
- Pan jest obiektywnym redaktorem, czy moim przeciwnikiem politycznym?
Jeśli pani mówi, że Koalicja Obywatelska donosiła do Unii Europejskiej, to państwo też donosili do Unii Europejskiej i do Donalda Trumpa.
- Nie donosiła?
Państwo donosili?
- Nigdy nie pisaliśmy rezolucji nawołującej do zabierania Polsce pieniędzy. Ci ludzie – wstyd ich nazwać patriotami – takie rzeczy robili. Pan nie daje mi dokończyć zdania. KO na podstawie tej ustawy, którą wcześniej oprotestowali, teraz chcą wybrać 8 sędziów. Co się zmieniło? Rząd. Teraz ustawa jest dobra.
Wydaje mi się, że też zmienił się prezydent i nie ma szans na żadną nową ustawę w sprawie Trybunału Konstytucyjnego...
- Prezydent będzie pilnował praworządności w Polsce.