Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z dr Joanną Świątkowską, dyrektor Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa.
Dlaczego cyberbezpieczeństwo i cybeprzestrzeń są tak ważne, że znalazły się w polu zainteresowań przywódców NATO?
- Cyberbezpieczeństwo wpływa na wszystkie obszary funkcjonowania państwa i obywateli. Wpływa też na społeczność międzynarodową. NATO to dostrzegło już dawno. Widzę kilka elementów ewolucji w tym temacie. Ostatnim akcentem jest to, co się stało na szczycie. NATO zawsze broniło swoich systemów teleinformatycznych, ale w pierwszej fazie postrzegała to wyzwanie jako tylko technologiczne. Potem, od 2002 roku, kiedy na szczycie w Pradze po raz pierwszy w deklaracji zaznaczono, że jest to wyzwanie polityczne, spojrzenie uległo zmianie. To zostało zdynamizowanie po atakach w 2007 roku na Estonię. Trzeci element to patrzenie na cyberbezpieczeństwo jako na wyzwanie strategiczne. W 2014 roku szczyt w Walii postanowił, że atak w cyberprzestrzeni może być powodem do powołania się na artykuł 5 i zapoczątkowanie obrony kolektywej. Szczyt w Warszawie kontynuuje ten trend. Cyberprzestrzeń jest uważana od teraz przez Sojusz jako kolejna domena prowadzenia działań militarnych, poza lądem, woda i powietrzem.
Wspomniała pani Estonię. W 2007 roku doszło tam do jednego z najpoważniejszych cyberataków. Wtedy nie do końca zdawaliśmy sobie w Polsce sprawę o jakich sprawach mówimy. Co tam się stało?
- Nie tylko Polska tego nie doceniała. Cała społeczność międzynarodowa nie wiedziała jak to jest poważna sprawa. Wtedy na tydzień zablokowany został do obywateli Estonii dostęp do usług codziennych. Niemożliwe było na przykład uzyskanie dostępu do bankowości elektronicznej. Estonia to zinformatyzowane państwo. Dostęp do tych podstawowych usług był utrudniony. To jednak jedna rzecz. To pokazuje problem. Poważniejsze skutki były widoczne na Ukrainie w grudniu 2015 roku. W wyniku cyberataku, niemal milion osób było odciętych od prądu. Czym innym jest utrudniony dostęp do usług. To mogą być jednak konkretne zakłócenia funkcjonowania krytycznych elementów, na przykład energetyki czy transportu.
W jednym z opracowań pisała pani, że takie wydarzenie jak szczyt NATO czy ŚDM to momenty, kiedy państwo może się znaleźć w bojowym teście jak chodzi o bezpieczeństwo funkcjonowania w cyberprzestrzeni. W czwartek doszło do poważnej awarii jednej z sieci komórkowych. Trwało to wiele godzin. To jest przykład myślenia spiskowego czy mogła być tutaj jakaś ingerencja związana z atakiem?
- Faktycznie działania w cyberprzestrzeni są elementem konfliktów hybrydowych. To są takie działania, które są prowadzone poniżej poziomu wojny. Chodzi o obniżenie zaufania obywateli do państwa. Oczywiście „pięknem” działania w cybreprzestrzeni jest to, że można łatwo wyzbyć się odpowiedzialności za ataki. Niemniej twierdzę, że zawsze należy patrzeć na kontekst wydarzenia. Nie byłabym zdziwiona jakby te problemy były próbą dokonania działań, które by obniżały wiarygodność naszego kraju, naszych podmiotów na arenie międzynarodowej. To mógł być sygnał ostrzegawczy.
Czy w kontekście ŚDM możemy być zagrożeni?
- Niestety tak. I to na kilku poziomach. Utrudnienie dostępu do usług teleinformatycznych, komunikacji, dostępu do informacji, jest jednym z możliwych czarnych scenariuszy. Elementem takiego hybrydowego działania jest też dezinformacja, która może wywołać w tłumie niepokój. Może być panika, która doprowadzi do chaosu.
Da się temu przeciwdziałać? Mówi się o tym na poziomie państwa?
- Mamy do tego odpowiednie służby. One zajmują się monitorowaniem sieci i pewnych sygnałów, które widać. Są wzorce zachowań pewnych grup, które wypuszczają komunikaty. Jednak dopiero uczymy się walki w cyberprzestzreni. Są nowe narzędzia, mamy służby, ale jest tyle możliwości działań, że ciężko się przed nimi obronić.
Mówimy o zagadnieniach na poziomie bezpieczeństwa państwa. Jak hasło cyberbezpieczeństwo rozumieć w kontekście każdego z nas? To się mieści w trosce o pilnowanie haseł?
- Oczywiście. Cyberbezpieczeństwo jest ważne także dla naszej codzienności. Korzystamy z bankowości elektronicznej, z portali społecznościowych. Jesteśmy narażeni na ataki. Korzystanie ze wszystkich dobrodziejstw cywilizacji niesie ze sobą zagrożenia. To wymaga podstawowej higieny korzystania z internetu. Nie tylko pilnowania haseł, ale stosowania haseł silnych. To też troska na klikane linki. Chodzi też o otwieranie załączników. To troska o najmniejsze kroki. To może nam pomóc.
Silne hasło to jakie?
- Powyżej 8 znaków, z dużymi i małymi literami i cyframi. Staramy się hasłom nadać skomplikowaną strukturę.
26 września w Krakowie rozpocznie się Europejskie Forum Cyberbezpieczeństwa. O czym będą państwo rozmawiać?
- Nasze forum to największa w Polsce i naszym regionie konferencja poświęcona strategicznym wymiarom cyberbezpieczeństwa. Każdego roku staramy się rozmawiać o aktualnych tematach. W tym roku będziemy mówić o konkluzjach po szczycie NATO. Powiemy co dalej Sojusz powinien robić. Będzie temat ważnych decyzji w UE, co to oznacza dla Polski i regionu. Jest wprowadzenie dyrektywy o bezpieczeństwie sieci i informacji. Jak to implementować, żeby podnieść poziom bezpieczeństwa w naszym kraju. Będziemy rozmawiać o współpracy prywatno-publicznej. Jak nasze firmy, firmy w regionie i jak rynek europejski powinien budować swoje rozwiązania. Będziemy rozmawiać o edukacji. To duży wachlarz świeżych tematów.