W Kole Kultury zapowiemy najważniejsze wydarzenie w Radiu Kraków na początku roku, czyli radiowy spektakl "Kontrabasity" Patricka Suskinda w wykonaniu Jerzego Stuhra.

W najbliższy wtorek w Radiu Kraków Jerzy Stuhr odbierze też nagrodę im. Romany Bobrowskiej.
Wybitny aktor, reżyser, wykładowca akademicki, od lat związany swoją sztuką z Radiem Kraków, został laureatem nagrody im. Romany Bobrowskiej. Krakowska rozgłośnia przyznaje rokrocznie nagrodę ludziom i instytucjom wspierającym ideę radia publicznego i promującym ambitne gatunki sztuki radiowej.
Jerzy Stuhr od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów występujących na antenie Radia Kraków. Gra w teatrze radiowym, słuchowiskach, powieściach i spektaklach dla dzieci. Czyta prozę, poezję, jego głos pojawia się w dramatach i bajkach.
W radiowym archiwum znaleźliśmy głos Jerzego Stuhra w nagraniu z 1974 roku. To rola... sprawozdawcy radiowego w słuchowisku Jalu Kurka pt. "Leone znaczy lew" w reżyserii Romany Bobrowskiej.
Przez następne czterdzieści Jerzy Stuhr wystąpił w Radiu Kraków m. in. w Betlejem Polskim Rydla, Bolesławie Śmiałym Wyspiańskiego czy Bajkach Fredry. Do większości radiowych przedsięwzięć Jerzego Stuhra angażowała Romana Bobrowska. A ostatnich latach najpierw ze wzruszeniem słuchaliśmy relacji z walki z chorobą w autobiograficznej powieści "Tak sobie myślę" a potem brawurowej roli męża w wyreżyserowanym przez niego w Radiu Kraków spektalu "Ich czworo" Gabrieli Zapolskiej.
Laureatami nagrody im. Romany Bobrowskiej są wielcy, krakowscy aktorzy związani z naszym radiem: Anna Polony, Andrzej Seweryn i Krzysztof Globisz. W tym roku dołączył do nich Jerzy Stuhr, który będzie gościem programu Koło Kultury.
W drugiej godzinie programu spotkanie z Żanną Słoniowską, autorką książki "Dom z witrażem" (Znak).

Powieść Żanny Słoniowskiej wygrała konkurs wydawnictwa Znak. Teraz, po kilku miesiącach wyczekiwania, czytelnicy nareszcie mogą się zmierzyć z prozą ukraińskiej pisarki. Ona sama pytana, czy jest Polką, czy Ukrainką podkreśla, że nie ma to znaczenia. „Jestem z tych dwóch krajów” , powtarza kilkakrotnie w rozmowie z Radiem Kraków. W rozgłośni jest zresztą znana, ma za sobą epizod współpracy z audycją Kermesz, ukazującą się w niedzielne wieczory a skierowaną do mniejszości ukraińskiej i łemkowskiej w Polsce. Z językiem tez nie jest łatwo. „Jestem trójjęzyczna” – mówi Żanna Słoniowska, „tak samo ważny jest dla mnie ukraiński, polski, jak i rosyjski, w którym dorastałam”.
Lwów, który nam pokazuje w książce „Dom z wirażem” też nie jest oczywisty. To nie miasto zabytków, o których chce pamiętać każdy Polak. To miasto ojczyzna, miasto świadek historii, miasto najważniejsze miejsce dla ludzi z nim związanych. Symbolem jest tytułowy dom z witrażem, świadek wydarzeń historycznych i miejsce osobistych losów bohaterów książki. Jak opowiada Żanna Słoniowska, ten dom naprawdę istnieje, a paradoksem jest to, że witraż zniknął w momencie, kiedy jej książka trafiła do drukarni.
Kiedy zaczynała pisać swoją opowieść sięgającą w historię Ukrainy, ale koncentrującą się przede wszystkim na wydarzeniach z końcówki lat osiemdziesiątych, nie spodziewała się, że w rytm pisania wtargną wydarzenia najbardziej aktualne. Nieoczekiwanie fikcja zderzyła się z bolesną rzeczywistością.
Jarosław Czechowicz, autor literackiego bloga „Krytycznym okiem” i juror konkursu Znaku „To się musi powieść” pisze: "Dom z witrażem" to bolesna opowieść o Ukrainie, gdzie żyją ze sobą w trudnej symbiozie narody, przekonania, wątpliwości, różne formy buntu i niewyrażalny smutek do pary z rozczarowaniami. Historia Lwowa, historia kobiet w czterech pokoleniach, odważne kroki i oznaki konformizmu. Wybory, dla których nie ma uzasadnienia i decyzje śmiałe, od jakich nie ma już odwrotu.
Fragmentów książki będziemy słuchać w radiowej bibliotece od 23 lutego w interpretacji autorki.
W Kole Kultury również spotkanie z Krzysztofem Zajasem, autorem książki "Ludzie w nienawiści" (Sonia Draga), pierwszej serii "trylogii grobiańskiej". Dlaczego taki tytuł serii? O tym m. in. opowie autor w audycji.

To powieściowy debiut literaturoznawcy i pracownika naukowego UJ. Krakowianin umieszcza akcję w swoim mieście i okolicy. Wykorzystując kryminalną intrygę opowiada o emocjach prowadzących do zbrodni, o sile nienawiści i zemsty.
jej fragmentów słuchać będziemy w najbliższych Nocnych Delikatesach w Radiu Kraków w interpretacji Artura Dziurmana.