Zapowiedział pan wczoraj bardzo mocny wpis w mediach społecznościowych, że Wisła może nie zagrać meczu we Wrocławiu po decyzji o niewpuszczeniu kibiców Białej Gwiazdy. Jakie rozwiązania tej sytuacji zaproponowali państwo PZPN-owi?
Przede wszystkim chcemy, żeby podejść do tego problemu w bardzo konstruktywny sposób, czyli jasno i twardo wyjaśnić, dlaczego nasi kibice nie są wpuszczani. Rano opublikowałem wpis, że nie pojedziemy na ten mecz. Natomiast w tym momencie Wisła Kraków przechodzi do ofensywy.
Śląsk Wrocław i jego władze zachowały się w sposób absolutnie skandaliczny, absolutnie niezgodny z licencją i przychodzimy do ofensywy mówiąc wprost, że żądamy dzisiaj od Śląska Wrocław i PZPN-u konkretnych działań, w tym ukarania Śląska Wrocław ujemnymi punktami za swoje działanie.
Nasze propozycje są proste. Przenieść ten mecz na później, po to, żeby uzgodnić faktyczny stan sprawy. Grać ten mecz bez udziału publiczności, bo to jest oczywiście rzecz naturalna w takiej sytuacji. Ukarać Śląsk Wrocław punktami ujemnymi. Mamy jeszcze dwa dodatkowe rozwiązania, ale skupmy się na tych trzech.
Po informacjach, które pojawiły się dziś rano, nie wyobrażamy sobie tej sytuacji bez reakcji. Jak przyznała szefowa bezpieczeństwa Śląska Wrocław, klub nie miał żadnego raportu ani sygnałów o zagrożeniu, a decyzję o niewpuszczeniu kibiców podjęto bez konsultacji z policją czy wojewodą. Domagamy się wyjaśnienia sprawy i natychmiastowej reakcji PZPN, także w postaci kar finansowych dla Śląska.
A władze PZPN ustosunkowały się w ogóle do państwa postulatów?
Myślę, że PZPN bardzo poważnie podchodzi do sprawy i wiem, że odbywa się teraz mnóstwo spotkań interpretujących prawo, dlatego że ta sprawa nie jest prosta. Ta sprawa jest trudna do rozpoznania, natomiast wiem, że bardzo mocno pracują wszyscy w PZPN-ie, żeby jak najszybciej wydać swój komunikat.
Mieliście państwo spotkanie z prezesem PZPN-u i prezesem Śląska wcześniej? Nie doszło wtedy do żadnej konkluzji.
Mieliśmy spotkanie, podczas którego prezes Śląska Wrocław zobowiązał się, że następnego dnia poinformuje nas o swojej decyzji. Tak się jednak nie stało – ani ja, ani prezes związku nie otrzymaliśmy żadnej informacji. Decyzja została podjęta jednostronnie i ogłoszona w komunikacie, co uznaliśmy za absolutnie niedopuszczalne.
Druga sprawa jest taka, że we wczorajszym wywiadzie powiedział, że absolutnie nie był przez nikogo naciskany, a na naszym spotkaniu z prezesem PZPN-u mówił zupełnie coś innego. Prezes PZPN-u potwierdził to zresztą w późniejszym swoim wywiadzie.
Co ciekawe, jeszcze około 10 lat temu panowała duża zgoda między kibicami Wisły Kraków i Śląska Wrocław w ramach słynnego porozumienia „Bandy Trzech Królewskich Miast”. Jak pan radzi sobie z relacjami z kibicami? Pojawiają się też sugestie, że to kibice Śląska mogli naciskać na władze klubu, by do sobotniego meczu w ogóle nie doszło.
Jak pan wie, jestem w Wiśle Kraków od prawie siedmiu lat, a od blisko trzech pełnię funkcję prezesa. Nigdy nie zdarzyło się, żeby kibice przyszli do mnie i próbowali wymuszać jakiekolwiek decyzje – nawet w najdrobniejszych sprawach. Zawsze staramy się być otwarci i chcemy, żeby kibice mogli być obecni na stadionie.
Proszę też pamiętać, że organizowaliśmy mecz Szachtara Donieck z Legią Warszawa. Przyjęliśmy kibiców z Warszawy w momencie, kiedy konflikt między kibicami był już widoczny. To nie był łatwy mecz – dodatkowo międzynarodowy – zwłaszcza w obecnych realiach geopolitycznych. Mimo to poradziliśmy sobie z organizacją.
Nigdy nie mieliśmy większych problemów z naszymi kibicami. Także podczas wyjazdów zagranicznych w trakcie naszej kampanii europejskiej nie dochodziło do żadnych poważnych incydentów.
Oczywiście zdarzają się czasem race czy inne drobne rzeczy, ale nigdy nie miałem złych relacji z kibicami. Uważam, że w ostatnich latach kibice Wisły Kraków są dobrym przykładem tego, jak wspierać swoją drużynę.
Zapowiadał pan spotkanie z drużyną, po którym miała zapaść decyzja w sprawie meczu. Czy już do niego doszło?
Tak, spotkanie odbyło się dziś rano. Po ujawnieniu nowych informacji oczekujemy, że Śląsk Wrocław wpuści naszych kibiców, rozegra mecz bez publiczności albo że spotkanie zostanie przeniesione.
Przygotowujemy się również na wariant rozegrania meczu bez kibiców. Ostateczna decyzja należy do mnie, a drużyna i sztab szkoleniowy zawsze poprą każdą moją decyzję.
[W rozmowie już poza anteną Jarosław Królewski dodał, że na tę chwilę Wisła na mecz ze Śląskiem nie jedzie].
Czy Wisła Kraków zagra mecz ze Śląskiem? Trwa zamieszanie z meczem, który miał być rozegrany we Wrocławiu. Naszym gościem jest prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski.
Dzień dobry panie prezesie.
[Mówca 1]
Dzień dobry, witam serdecznie.
[Mówca 2]
Opublikował pan wczoraj bardzo mocny wpis w mediach społecznościowych, że Wisła nie zagra w ogóle meczu we Wrocławiu, który związany jest, przypomnijmy, z sytuacją dla naszych słuchaczy, która pojawiła się ze strony władz Śląska, Wrocław z kolei, gdzie ma być rozegrany w sobotę mecz kolejki piłkarskiej pierwszej ligi, które to władze, nie przedstawiając zbyt mocnych argumentów, podjęły decyzję o nie wpuszczaniu kibiców Białej Gwiazdy na swój stadion. Skierowali państwo pismo do PZPN-u, w którym proponują pięć rozwiązań tej sytuacji. Jakie one są?
[Mówca 1]
Proszę pana, przede wszystkim chcemy, żeby podejść do tego problemu w bardzo konstruktywny sposób, czyli jasno i twardo wyjaśnić, dlaczego nasi kibice nie są wpuszczani. Dlatego z naszej perspektywy na dzień dzisiejszy, jak pan pamięta, rano opublikowałem wpis, że nie pojedziemy na ten mecz. Natomiast w tym momencie Wysoka Kraków przychodzi do ofensywy.
Generalnie rzecz biorąc, Śląsk Wrocław i jego władze zachowały się w sposób absolutnie skandaliczny, absolutnie niezgodny z licencją i przychodzimy do ofensywy mówiąc wprost, że żądamy dzisiaj od Śląska Wrocław i PZPN-u konkretnych działań, w tym ukarania Śląska Wrocław ujemnymi punktami za swoje działanie. I teraz nasze propozycje są proste. Przenieść ten mecz na później, po to, żeby uzgodnić faktyczny stan sprawy.
Grać ten mecz bez udziału publiczności, bo to jest oczywiście rzecz naturalna w takiej sytuacji. Ukarać Śląsk Wrocław punktami ujemnymi. I mamy jeszcze dwa dodatkowe rozwiązania, ale skupmy się na tych trzech.
Więc jakby my sobie dzisiaj nie wyobrażamy po tym, o co się stało od rana, od mojego komunikatu i po tym, jakie informacje zaczynają wypływać, łącznie z tym, że dzisiaj szefowa dyrekcji bezpieczeństwa Śląska Wrocław wprost powiedziała, że oni nie mają żadnego raportu, żadnej wiedzy na ten temat, że coś złego ma się zdarzyć i że podjęli decyzję po prostu sami, bez policji, bez wojewody, bez nikogo. Więc my dzisiaj domagamy się nie tylko i wyłącznie wyjaśnienia tej sprawy, ale natychmiast reakcji PZPN również z karami finansowymi dla Śląska, natychmiastowymi.
[Mówca 2]
A władze PZPN ustosunkowały się w ogóle do państwa postulatów?
[Mówca 1]
Ja myślę, że PZPN bardzo poważnie podchodzi do sprawy i wiem, że odbywa się teraz mnóstwo spotkań interpretujących prawo, dlatego że ta sprawa nie jest prosta. Ta sprawa jest, powiedziałbym, taka krawędżowa, w sensie trudna do rozpoznania, natomiast wiem, że bardzo mocno pracują wszyscy w PZPN-ie, żeby jak najszybciej wydać swój komunikat.
[Mówca 2]
Mieliście państwo spotkanie z prezesem PZPN-u i prezesem Śląska wcześniej? Nie doszło wtedy do żadnej konkluzji.
[Mówca 1]
Myślę, że mieliśmy spotkanie, na którym zobligował się prezes Śląska Wrocławia, że następnego dnia da nam znać, jakie są decyzje, po czym nie powiadomił mi ani prezesa w związku o niczym. Podjął decyzję i opublikował komunikat, więc to było dla nas po prostu absolutnie niedopuszczalne. Druga sprawa jest taka, że wczorajszym wywiadzie powiedział, że absolutnie bym przez nikogo nie naciskany, a w naszym spotkaniu z prezesem PZPN-u mówił zupełnie coś innego, co zresztą potwierdził prezes PZPN-u w późniejszym swoim wywiadzie.
[Mówca 2]
Co ciekawe, historycznie jeszcze 10 lat panowała wielka zgoda z kibicami Śląska Wrocław przez prawie 30 lat w ramach tego porozumienia słynnego Bandy Trzech Królowych Wielkich Miast. Jak pan sobie radzi z takimi grupami kibicowskimi tutaj u nas? Bo istnieje domniemanie, że to kibice Śląska Wrocław naciskali na władzę, żeby do tego spotkania w ogóle w sobotę nie doszło.
[Mówca 1]
Jak pan pewnie wie, jestem w Wiśle Kraków od sześciu, od siedmiu lat prawie. Od dwóch i pół roku, trzech lat za chwilę jako prezes. I powiem panu szczerze, że ja nigdy nie miałem z tym problemu.
Nigdy w życiu do mnie żadni kibicy nie przyszli wymuszać na mnie żadnych decyzji, żadnej sprawie, nawet najdrobniejszej. Nigdy nie, wydaje mi się, że zawsze jesteśmy otwarci, żeby wszyscy kibice byli na stadionie. Proszę pamiętać, że zorganizowaliśmy mecz Shakhtar Adonis z Legią Warszawa.
Przyjęliśmy kibiców z Warszawy jeszcze w momencie, kiedy już ten konflikt stoi na trybunach, był. Jak pan pewnie wie, to nie był prosty mecz, bo to był mecz międzynarodowy. Wiemy, jakie są dzisiaj uwarunkowania geopolityczne.
I wszystkim sobie z tym radzimy. I nigdy nasi kibice nie generowali nam żadnego problemu. Zawsze nawet w przypadku wyjazdów za granicę podczas naszej kampanii europejskiej nie mieliśmy z nimi najmniejszego problemu.
Oczywiście, że jak pan pewnie wie, zdarzają się czasami racje, jakieś tam inne drobne rzeczy. Natomiast nigdy nie miałem z żadnej złej relacji z nimi. Uważam, że akurat kibice Wisły Kraków przez przeciągnięcie ostatnich lat są przykładem tego, jak dobrze kibicować w swojej drużynie i na tym się konkretnie skupić.
[Mówca 2]
Zapowiada pan, że jeszcze ma dojść do spotkania z drużyną i wtedy podejmiecie decyzję, że do tego spotkania doszło, czy jeszcze przed wami to spotkanie?
[Mówca 1]
Doszło do tego spotkania, oczywiście, dzisiaj rano. Natomiast my mamy prostą dzisiaj zasadę. My oczekujemy dzisiaj, po ujawnieniu nowych dowodów, że generalnie rzecz mówiąc, Śląsk Wrocław wpuści naszych kibiców, rozegra mecz bez publiczności lub przeniesiemy ten mecz, bo o ile na początku dnia wówczas, w czwartek rozmawialiśmy o ten temat, że my na pewno nie przejdziemy.
Dzisiaj chcemy ten mecz po prostu, żeby był wyegzaktowany. To jest dla nas kluczowa rzecz. Przygotowujemy się do tego meczu, tak by mógł się po prostu odbyć bez kibiców.
Natomiast ostateczna decyzja należy do mnie i drużyna oraz STAP zawsze poprzy każdą mają decyzję.
[Mówca 2]
Bardzo dziękuję za rozmowę. Zastanawialiśmy się z prezesem Wisły Kraków w bardzo gorącym czasie, czy dojdzie do tego meczu sobotniego ze Śląskiem w Wrocław. Będziemy oczywiście obserwować tą sytuację i informować naszych słuchaczy.
Bardzo dziękuję naszym gościem, prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski.