Czy dziecko może tworzyć wyjątkową więź także z tatą? Oczywiście, że może – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.
Pierwsza relacja dziecka z matką ma szczególny wymiar biologiczny. To matka nosi dziecko pod sercem przez dziewięć miesięcy. To ona najczęściej karmi piersią, przytula i odpowiada na podstawowe potrzeby noworodka. Współczesna psychologia coraz częściej zwraca uwagę na ogromną rolę ojca w życiu dziecka. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu podręczniki psychologii koncentrowały się niemal wyłącznie na relacji matka-dziecko.
Kiedyś nie było mowy o tacierzyństwie. Tata miał zupełnie inną rolę. Dziś współczesna psychologia więzi mówi również o ojcach, którzy tworzą relacje z dziećmi – dodaje.
Pierwsze lata życia są kluczowe dla budowania poczucia bezpieczeństwa i właśnie dlatego tak ważna jest obecność jednej, przewidywalnej osoby, która odpowiada na potrzeby dziecka. Nie oznacza to oczywiście wykluczania drugiego rodzica. Chodzi raczej o zrozumienie, że małe dziecko potrzebuje stabilności i przewidywalności.
Katarzyna Wnęk-Joniec krytycznie odnosi się do sytuacji, w których rodzic pojawia się sporadycznie, a następnie oczekuje natychmiastowego, intensywnego kontaktu z małym dzieckiem. Jeżeli nie zna ono dobrze rodzica, nie rozumie, dlaczego nagle zostaje zabrane z bezpiecznego dla siebie środowiska. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej wtedy, gdy ojciec jest regularnie obecny. W swojej praktyce psycholożka spotyka również starsze dzieci i nastolatków, którzy doświadczyli niestabilnych relacji z rodzicami. Zanim rodzice zaczną walczyć o swoje prawa, powinni zastanowić się nad potrzebami dziecka. Relacje rodzinne często bywają skomplikowane, ale jedno pozostaje niezmienne – dziecko potrzebuje dorosłych, którzy będą dla niego przewidywalni i obecni.