Co przez te cztery lata udało się zrobić krakowskim prawnikom w zakresie pomocy Ukrainie?
Nie wiem, czy określenie „krakowscy prawnicy” jest tu najtrafniejsze, bo pomoc była znacznie szersza. Oczywiście Wydział Prawa UJ bardzo się zaangażował - podobnie jak adwokaci, radcowie prawni i inne środowiska prawnicze. Organizowano akcje pomocowe, zbiórki, wsparcie finansowe.
Uniwersytet od pierwszych dni wojny przyjmował profesorów z Ukrainy. W pierwszych trzech miesiącach, gdy sytuacja była całkowicie nieprzewidywalna, ta pomoc była ogromna. Zawarto nawet porozumienie z uniwersytetem w Tarnopolu, zakładające możliwość prowadzenia roku akademickiego w Krakowie, gdyby w Ukrainie okazało się to niemożliwe. Na szczęście do tego nie doszło – ukraińskie uczelnie, zwłaszcza na zachodzie kraju, funkcjonowały, ale także na wschodzie nie przerwały pracy. To wielki sukces państwa ukraińskiego.
Chciałbym też podziękować moim kolegom z wydziału za hojność. Przekazano naprawdę znaczące środki finansowe, które w całości zostały przeznaczone na pomoc Ukrainie. I warto podkreślić, że wsparcie nie ograniczało się do prawników - pomagali lekarze, przedstawiciele różnych zawodów. Gdziekolwiek zwracaliśmy się z prośbą o wsparcie, spotykaliśmy się z odzewem.
Zwróciłem się do Pana jako przedstawiciela środowiska prawniczego nieprzypadkowo. Chciałbym zapytać o zaangażowanie w odbudowę państwa prawa w Ukrainie.
Uniwersytet Jagielloński działa w Ukrainie od wielu lat. Około 26 lat temu powstała w Tarnopolu, a ponad 15 lat temu we Lwowie Szkoła Prawa Polskiego i Europejskiego. To było szczególne osiągnięcie, bo powstawało w czasie napięć i sporów historycznych między naszymi krajami.
Mimo to udało się prowadzić wykłady po polsku dla studentów ukraińskich, którzy uczyli się języka. Dyskutowaliśmy o wspólnej europejskiej przyszłości - choć Polska nie była jeszcze wtedy członkiem Unii Europejskiej. Równolegle powstała Szkoła Prawa Ukraińskiego w Krakowie. Ta wymiana - obejmująca studentów i kadrę naukową - była bardzo intensywna.
Podczas kolejnych rewolucji w Ukrainie wielu uczestników naszych programów angażowało się w przemiany demokratyczne. Mam przekonanie, że osoby, które przeszły przez te szkoły, mają i będą miały realny wpływ na budowę państwa ukraińskiego.
Wspólnie z Uniwersytetem w Osnabrück wspieramy myślenie o transparentności, przeciwdziałaniu korupcji i integracji z Unią Europejską. Trzeba jednak jasno powiedzieć: wojna sprzyja patologiom. Ograniczona jawność, nadzwyczajne procedury - to wszystko osłabia mechanizmy kontroli. Nie znam kraju, który w warunkach wojny nie miałby poważnych problemów z korupcją. Mimo to Ukraina sobie radzi.
Przypomina się książka „Dziki kontynent”, opisująca Europę tuż po II wojnie światowej. Rozumiem, że podobne wyzwania mogą czekać Ukrainę.
Każda sytuacja powojenna to ogromne wyzwanie. Wystarczy obejrzeć film „Prawo i pięść”, który pokazuje świat bez stabilnych struktur, w momencie, gdy jedne instytucje znikają, a nowe dopiero się tworzą.
Do tego dochodzi problem weteranów - ludzi wracających z frontu do rzeczywistości, która już nie jest taka jak przed wojną. Ta wojna, z ciągłą obecnością dronów i permanentnym zagrożeniem, wywiera ogromny wpływ na psychikę. W porównaniu z tym nawet obraz okopów znany z filmu „Na Zachodzie bez zmian” wydaje się łagodny.
Dlatego tak ważne jest, by nie zostawić Ukrainy samej po zakończeniu działań wojennych. Trzeba pomóc weteranom wrócić do życia. My także działamy - dostarczyliśmy znaczące ilości sprzętu rehabilitacyjnego do szpitali.
Chciałbym wspomnieć jeszcze o jednym projekcie: rozbudowie zasobów biblioteki prawniczej w Tarnopolu. Dzięki wsparciu wielu wydawnictw z Europy, w tym z Polski i Wielkiej Brytanii, oraz Europejskiego Instytutu Prawa, udało się stworzyć poważny zasób książek i baz danych. To miejsce, w którym można prowadzić badania nad prawem Unii Europejskiej i przygotowywać kadry do procesu integracji.
Od jakości tych kadr zależy powodzenie negocjacji i przebudowy instytucji. Potrzebni są partnerzy, dobrze przygotowani merytorycznie. Z tego projektu jestem szczególnie dumny.
Gościem Radia Kraków był profesor Fryderyk Zoll z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu w Osnabrück.