Czym jest job crafting?
Od lat powtarzane powiedzenie głosi, że jeśli kochamy swoją pracę, nie przepracujemy ani jednego dnia. Może jednak ono w sobie kryć pewne niebezpieczne założenie, ponieważ sugeruje, że praca z definicji jest czymś nieprzyjemnym, a satysfakcja zawodowa stanowi wyjątek od reguły. Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, ponieważ można lubić swoją pracę, a jednocześnie odczuwać zmęczenie, stres czy odpowiedzialność. Można także wykonywać obowiązki z poczuciem sensu, nawet jeśli nie każdy dzień przynosi ekscytację. Job crafting można tłumaczyć jako "kształtowanie własnej pracy". Nie chodzi jednak o działania podejmowane przez menedżerów czy działy HR, lecz o inicjatywę samego pracownika.
Pracownik autonomicznie, intencjonalnie modyfikuje to, w jaki sposób pracuje, z kim się spotyka – mówi dr Mariusz Makowski.
To oddolny proces, dzięki któremu człowiek stara się lepiej dopasować pracę do swoich talentów, potrzeb, wartości i zainteresowań. Nazwa brzmi nowocześnie, ale idea nie jest nowa. Ludzie od zawsze próbowali ułatwiać sobie pracę, nadawać jej większy sens i dostosowywać ją do własnych możliwości. Wcześniej mówiono o wzbogacaniu pracy czy poszerzaniu zakresu obowiązków. Współczesną nazwę i naukowe ramy temu zjawisku nadały w 2001 roku amerykańskie badaczki Jane Dutton i Amy Wrzesniewski.
Pionierskie badania Dutton i Wrzesniewski dotyczyły pracowników ochrony zdrowia w Stanach Zjednoczonych. Badaczki odkryły, że wiele salowych i pielęgniarek wykonuje czynności, które formalnie nie należą do ich obowiązków. Rozmawiały z pacjentami, wspierały ich rodziny, pomagały w kontaktach między bliskimi a chorymi, przynosiły drobne przedmioty poprawiające samopoczucie, dbały o atmosferę na oddziale. Nie robiły tego dlatego, że wymagał tego regulamin, ale dlatego, że chciały widzieć swoją pracę szerzej niż tylko przez pryzmat procedur. W efekcie odczuwały większą satysfakcję zawodową i silniejsze poczucie sensu. To właśnie istota job craftingu, niekoniecznie zmiana stanowiska, lecz zmiana sposobu przeżywania i wykonywania pracy.
Czy każdą pracę można "scraftować"?
Łatwo wyobrazić sobie job crafting w zawodach kreatywnych, edukacyjnych czy menedżerskich. Znacznie trudniej dostrzec go w profesjach opartych na rutynie. Tymczasem badania pokazują, że kształtowanie pracy występuje praktycznie wszędzie. Dobrym przykładem są pracownicy służb komunalnych odpowiedzialni za wywóz odpadów. Na pierwszy rzut oka wykonują oni czynności techniczne i powtarzalne. Jednak wielu z nich postrzega swoją pracę nie jako opróżnianie pojemników, lecz jako ochronę mieszkańców przed zagrożeniami sanitarnymi, epidemiami czy zanieczyszczeniem środowiska. Zmienia się perspektywa, a wraz z nią poczucie znaczenia wykonywanej pracy. Podobnie jest w wielu innych zawodach. Kierowca autobusu może postrzegać siebie nie tylko jako osobę prowadzącą pojazd, ale jako człowieka, który codziennie pomaga tysiącom ludzi dotrzeć bezpiecznie do pracy, szkoły czy domu.
Job crafting de facto lokuje się w tym miejscu, gdzie wykonujemy swoje obowiązki i na pewno nie polega na tym, że będę robił tylko to, co lubię i mi się podoba – dodaje.
Job crafting nie rozwija się w próżni. Potrzebuje pewnego poziomu autonomii. Tam, gdzie organizacja opiera się na nadmiernej kontroli, sztywnej hierarchii i braku zaufania do pracowników, możliwości kształtowania pracy są ograniczone. Psychologia organizacji od dawna pokazuje, że poczucie autonomii jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na zaangażowanie, satysfakcję i motywację wewnętrzną. Pracownicy chcą mieć poczucie wpływu na to, jak wykonują swoje zadania. Gdy mogą podejmować decyzje, eksperymentować i wykorzystywać własne pomysły, znacznie częściej angażują się w pracę i rozwijają zawodowo.
Job crafting kontra sztuczna inteligencja
Rozwój AI budzi obawy związane z przyszłością wielu zawodów. Paradoksalnie właśnie dlatego job crafting może okazać się jeszcze bardziej potrzebny. W wielu organizacjach sztuczna inteligencja nie tyle zastępuje pracowników, ile przejmuje część obowiązków.
Na pewno tak nie będzie, że AI zastąpi nas całkowicie. Dzisiaj już widać w wielu miejscach pracy, że tam, gdzie zaczęto go profesjonalnie używać, to pracownikom dosypuje się więcej zadań – mówi.
To zwiększa ryzyko przemęczenia, błędów i wypalenia zawodowego. Tymczasem badania pokazują, że job crafting działa jak swoiste szczepienie przeciwko wypaleniu. Pomaga odzyskać poczucie wpływu, znaczenia i sprawczości. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że im więcej technologii w miejscu pracy, tym większe znaczenie będzie miała umiejętność świadomego kształtowania własnej roli zawodowej.
Jednym z najbardziej szkodliwych stereotypów dotyczących życia zawodowego jest przekonanie, że dobra praca musi być ciężka, a przyjemność i zabawa są oznaką braku profesjonalizmu. Tymczasem kreatywność, lekkość, ciekawość i satysfakcja nie stoją w sprzeczności z wysoką efektywnością. Wręcz przeciwnie, bardzo często są jej źródłem. Job crafting pokazuje, że człowiek nie jest biernym wykonawcą poleceń. Nawet w ramach określonych obowiązków może szukać własnych rozwiązań, budować wartościowe relacje i odkrywać głębszy sens tego, co robi.