Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

XRun - górskie biegi z legendami w tle

  • Rusz się!
  • date_range Sobota, 2020.02.15 08:35 ( Edytowany Poniedziałek, 2021.05.31 22:55 )
Oto propozycja dla tych, którzy lubią biegi górskie, ale chcą przemierzać trasy nie tylko piękne, ale też wyjątkowe. Na przykład takie, z którymi wiążą się legendy. Takimi biegami jest cykl XRun w Beskidzie Wyspowym.

fot. Marcin Korbas (mat. organizatora)

 

Już same nazwy biegów zachęcają: Tajemnicze Kopce (trasa wiedzie na Trupielec), Pani Mogiła (Mogielica), Ołtarz w Chmurach (Ćwilin) i Biała Dama (Śnieżnica).

- Każdy wiedzie na inny szczyt, a z każdym szczytem wiąże się niezwykła historia lub legenda - mówi Jarek Czuba, jeden z organizatorów cyklu - Jedna z nich mówi, że okolica była zamieszkiwana przez wielkoludów. Ich władcą był Łopień, jego żoną Pani Mogiła, czyli Mogielica - wstrętna i niewdzięczna dama. Mieli córkę, w której zakochał się młodzieniec Ćwilin. Mieli się ku sobie, ale Pani Mogiła nie zaakceptowała ich uczucia. Obojgu młodym serca pękły z żalu, a ich groby z czasem porosły drzewami i tak powstały góry Beskidu Wyspowego.

Pierwszy z tegorocznych biegów XRun odbędzie się już 16. lutego w Kornatce koło Myślenic. Pod hasłem Tajemnicze Kopce w istocie kryją się kurchany.

- Jest ich kilkanaście i mają około 2 metrów wysokości. A nazwa góry Trupielec, ponoć wzięła się z bitwy ze Szwedami. Ciał poległych nie pochowano, ale pozostawiono je na pożarcie zwierzętom - opowiada Jarek.

Na Mogielicę ponoć wywożono ciała wisielców, topielców i wszystkich tych, którzy zmarli nienaturalny sposób. Inne przekazy ludowe mówią, że swoje bazy mieli tam zbójcy, a ich skarby wciąż są tam zakopane. Miejscowi gazdowie nazywają Mogielicę Zapowiednicą, gdyż bezpośrednio przed burzami i gradobiciami, nad jej wierzchołkiem zbierają się ciemne chmury.

Na Ćwilinie, nieopodal szlaku, przy kępie buków, znajduje się drewniana kapliczka z ołtarzem. 19 marca 1954 doszło tam do katastrofy lotniczej. Samolot pasażerski lecący z Warszawy do Krakowa, miał awarię. Zboczył z kursu i uderzył w zbocze Ćwilina.

Śnieżnica z kolei swą nazwę wzięła stąd, że w znajdującym się po północnej stronie zagłębieniu, bardzo długo zalega śnieg, dłużej niż na podobnej wysokości okolicznych szczytach. Wedle miejscowych opowieści, pod szczytem góry bazowali konfederaci barscy. W późniejszych czasach w lesie, poborowi mieli się chować przed długoletnią służbą wojskową.

- Te fakty i legendy poznaliśmy szczerze mówiąc później, po ustaleniu tras - przyznaje Jarek Czuba - teraz jednak wykorzystujemy to, by zachęcić biegaczy do udziału.

Trasy nie są łatwe, są długie (Tajemnicze Kopce to dystans półmaratoński, czyli 21 kilometrów), ale jak przekonuje Jarek, każdy może je przebiec.

- Każdy, kto jest aktywny fizycznie - zapewnia

Przekonuje przy tym, że biegi górskie nie są takie straszne i trudne, jak się wydaje.

- Oczywiście jest inaczej, bo są podbiegi i zbiegi, jest też inna nawierzchnia. Ale duża część biegaczy na podbiegach przechodzi na marsz. To nie jest żaden problem.

Według Jarka wręcz biegi górskie niewiele różnią się od zwykłych pieszych wędrówek.

- Jedyna trudność, to limity czasowe, które obowiązują zresztą na wszystkich biegach. Jeśli w określonym czasie  nie dobiegniemy na metę, albo nie dotrzemy do punktu kontrolnego, to zostajemy zdyskwalifikowani.

Ale wiadomo, że ktoś, kto zaczyna biegać po górach, nie idzie od razu na zawody, tylko najpierw trenuje. Okazji do startu w XRun będzie wiele. W tym roku zawody z tego cyklu zaplanowano jeszcze 29. marca (Mogielica), 27. września (Ćwilin) i 8. listopada (Śnieżnica)


SKO

 

fot. Marcin Korbas (mat. organizatora)

 

Jarek Czuba (fot. archiwum prywatne)

 

Już same nazwy biegów zachęcają: Tajemnicze Kopce (trasa wiedzie na Trupielec), Pani Mogiła (Mogielica), Ołtarz w Chmurach (Ćwilin) i Biała Dama (Śnieżnica).

- Każdy wiedzie na inny szczyt, a z każdym szczytem wiąże się niezwykła historia lub legenda - mówi Jarek Czuba, jeden z organizatorów cyklu - Jedna z nich mówi, że okolica była zamieszkiwana przez wielkoludów. Ich władcą był Łopień, jego żoną Pani Mogiła, czyli Mogielica - wstrętna i niewdzięczna dama. Mieli córkę, w której zakochał się młodzieniec Ćwilin. Mieli się ku sobie, ale Pani Mogiła nie zaakceptowała ich uczucia. Obojgu młodym serca pękły z żalu, a ich groby z czasem porosły drzewami i tak powstały góry Beskidu Wyspowego.

Pierwszy z tegorocznych biegów XRun odbędzie się już 16. lutego w Kornatce koło Myślenic. Pod hasłem Tajemnicze Kopce w istocie kryją się kurchany.

- Jest ich kilkanaście i mają około 2 metrów wysokości. A nazwa góry Trupielec, ponoć wzięła się z bitwy ze Szwedami. Ciał poległych nie pochowano, ale pozostawiono je na pożarcie zwierzętom - opowiada Jarek.

Na Mogielicę ponoć wywożono ciała wisielców, topielców i wszystkich tych, którzy zmarli nienaturalny sposób. Inne przekazy ludowe mówią, że swoje bazy mieli tam zbójcy, a ich skarby wciąż są tam zakopane. Miejscowi gazdowie nazywają Mogielicę Zapowiednicą, gdyż bezpośrednio przed burzami i gradobiciami, nad jej wierzchołkiem zbierają się ciemne chmury.

Na Ćwilinie, nieopodal szlaku, przy kępie buków, znajduje się drewniana kapliczka z ołtarzem. 19 marca 1954 doszło tam do katastrofy lotniczej. Samolot pasażerski lecący z Warszawy do Krakowa, miał awarię. Zboczył z kursu i uderzył w zbocze Ćwilina.

Śnieżnica z kolei swą nazwę wzięła stąd, że w znajdującym się po północnej stronie zagłębieniu, bardzo długo zalega śnieg, dłużej niż na podobnej wysokości okolicznych szczytach. Wedle miejscowych opowieści, pod szczytem góry bazowali konfederaci barscy. W późniejszych czasach w lesie, poborowi mieli się chować przed długoletnią służbą wojskową.

- Te fakty i legendy poznaliśmy szczerze mówiąc później, po ustaleniu tras - przyznaje Jarek Czuba - teraz jednak wykorzystujemy to, by zachęcić biegaczy do udziału.

Trasy nie są łatwe, są długie (Tajemnicze Kopce to dystans półmaratoński, czyli 21 kilometrów), ale jak przekonuje Jarek, każdy może je przebiec.

- Każdy, kto jest aktywny fizycznie - zapewnia

Przekonuje przy tym, że biegi górskie nie są takie straszne i trudne, jak się wydaje.

- Oczywiście jest inaczej, bo są podbiegi i zbiegi, jest też inna nawierzchnia. Ale duża część biegaczy na podbiegach przechodzi na marsz. To nie jest żaden problem.

Według Jarka wręcz biegi górskie niewiele różnią się od zwykłych pieszych wędrówek.

- Jedyna trudność, to limity czasowe, które obowiązują zresztą na wszystkich biegach. Jeśli w określonym czasie  nie dobiegniemy na metę, albo nie dotrzemy do punktu kontrolnego, to zostajemy zdyskwalifikowani.

Ale wiadomo, że ktoś, kto zaczyna biegać po górach, nie idzie od razu na zawody, tylko najpierw trenuje. Okazji do startu w XRun będzie wiele. W tym roku zawody z tego cyklu zaplanowano jeszcze 29. marca (Mogielica), 27. września (Ćwilin) i 8. listopada (Śnieżnica)


SKO

 

fot. Marcin Korbas (mat. organizatora)

 

Jarek Czuba (fot. archiwum prywatne)

Wyślij opinię na temat artykułu

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy

Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na  Facebooku  oraz  Twitterze

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię