Wystawa zrodzona z mapy
Pomysł na wystawę narodził się w Bibliotece Naukowej PAN, organizującej międzynarodową konferencję Tabula Itineraria o zbiorach kartograficznych w instytucjach i kolekcjach prywatnych. Marek Sosenko od razu dostrzegł brakujący element, czyli zabawki kartograficzne, te, dzięki którym najmłodsi poznawali świat, zanim przyswoili nazwy kontynentów czy pojęcie granic. Zabawki te są dziś nieocenionym źródłem wiedzy. Wspierały rozwój dzieci już w czasach, gdy nauka geografii zaczynała się od drewnianych puzzli, kolorowych map, globusów czy atlasików wykonywanych własnoręcznie. To właśnie zderzenie świata nauki z materialnym dziedzictwem dzieciństwa pozwoliło stworzyć pełną treści i wyjątkowo atrakcyjną ekspozycję.
Jednym z najcenniejszych eksponatów są pierwsze w historii puzzle geograficzne, wymyślone w 1760 roku przez Johna Spilsbury’ego – kreślarza map, który nakleił mapę Anglii na drewnianą deseczkę i przeciął ją na części. Tak powstała zabawka, która do dziś uczy, bawi i rozwija wyobraźnię. Na wystawie znajdują się polskie puzzle piłowane z drewna w XIX wieku – niezwykle rzadkie, wymagające i piękne. Obok nich gra planszowa wykonana jednym egzemplarzu przez żołnierza 2. Korpusu Polskiego w Libii, który chciał pokazać córce, jak daleko jest z Tobruku do Polski.
To niezwykle ważna mapa. Wykonał on grę do rzucania kostką, przesuwania pionkami, przy czym bardzo starannie tę mapę wyrysował. Oprócz tego jest także pierwsza gra mnemotechniczna. Mnemotechnika to nauka zapamiętywania np. cyfr, dat w ten sposób, że patrzymy na datę i przedmiot, który w jakiś sposób się z nią wiąże. Uruchamiamy dwa zmysły – słuch i wzrok – mówi Marek Sosenko.
Zabawki te uruchamiały zarówno słuch, jak i wzrok, umożliwiając dzieciom zapamiętywanie dat, postaci i wydarzeń przez skojarzenia. Szczególne wrażenie robi również własnoręcznie wykonany atlas uczennicy Florentyny Odolskiej z końca XIX wieku – kolorystycznie perfekcyjny, kaligrafowany jak druk, z piękną oprawą.
(cała rozmowa do posłuchania)