Badania pokazują, że ryzyko rośnie już powyżej 12–14 godzin, a wydłużanie czasu powyżej doby odbija się na przeżyciu przeszczepu. - To dlatego często zaczyna się od pobrania węzłów chłonnych – żeby szybciej można było wykonać próby krzyżowe, zyskując przez to bezcenne godziny – tłumaczy dr Maciej Kowalewski.
Narzędziem pozwalającym wydłużyć tzw. czas zimnego niedokrwienia nerek, są stosowane coraz częściej pompy perfuzyjne, które pozwalają wydłużyć ten czas nawet powyżej 24h.
Nerki „w parze” dla starszych
W kwalifikacji liczy się rokowanie konkretnego pacjenta, a jednym z praktycznych rozwiązań, o którym mówi dr Maciej Kowalewski, jest zasada “old for old”. Nerki od starszych dawców trafiają do starszych biorców, co pozwala lepiej wykorzystać dostępne narządy i zwiększa realną korzyść dla chorych, którzy nie mogą czekać latami. - Dobiera się nerkę tak, żeby służyła jak najdłużej - i żeby jej nie zmarnować - podkreśla chirurg.
Codzienność dobrze zorganizowanej medycyny
Transplantacja nerki jest efektem solidnej, zespołowej pracy: specjalistów, sprawnie działających procedur, ale również pacjentów przygotowanych tak, by w odpowiednim momencie trafić na salę operacyjną. To pozwala im wrócić do pracy, zaplanować wyjazd, a przede wszystkim, odsunąć dializy. Przeszczep nerki jest dla chorych realną szansą na normalne życie.