- Wszystkie znalezione przy nich specyfiki zostały zabezpieczone. Substancje zostaną przekazane do laboratorium. Tam zostanie stwierdzony skład chemiczny tych substancji. Wtedy będziemy mówić o zagrożeniu i o tym, czy te środki są wpisane w rozporządzeniu ministra - wyjaśnia Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.
Po nowelizacji prawa, które przewiduje takie same kary za handel dopalaczami jak i narkotykami, zatrzymanej parze przedstawiono zarzut rozpowszechniania narkotyków. Grozi im do 3 lat wiezienia.
(Marcin Golec/ko)