Tarnów: Nie możemy świętować 100 lecia niepodległości i walki o wolność z roku 1920 bez przywrócenia należytej czci i imienia wszystkim, którzy zostali skazani w haniebnym procesie brzeskim. @RadioKrakow pic.twitter.com/RO4sEoezmJ— Marcin Golec (@MarcinKudlatyGo) August 15, 2020
Przed pomnikiem Wincetenego Witosa działacze PSLu przypominali o kluczowej roli - jaką odegrał wtedy ówczesny premier wywodzący się z ruchów ludowych - w pokonaniu wojsk Armii Czerwonej. Ale musimy też pamiętać, że tuż po tej mobilizacji przeciwko najeźdżcy, bardzo szybko Polacy wrócili do podziałów - przypomniał Stanisław Sorys, wiceszef małopolskich struktur PSLu. Ludowcy apelowali o zasypanie podziałów politycznych i wspólne działania związane dla dobra Ojczyzny.
Zdaniem lidera ludowców - polityczny proces z lat 1931-32 skazujący wielu działaczy ruchu chłopskiego w tym także byłego premiera Wincentego Witosa nadal kładzie się cieniem najnowszej historii Polski.
Lider ludowców przypomniał, że pod koniec lipca tego roku - wraz z Adamem Bodnarem, Rzecznikiem Praw Obywatelskich złożył do Sądu Najwyższego kasacje w sprawie procesu brzeskiego.
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego - Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział dziś w Tarnowie w trakcie uroczystych obchodów 100 rocznicy Bitwy Warszawskiej utworzenie komitetu na rzecz budowy pomnika bohatera "Cudu nad Wisłą" - generała Tadeusza Jordana Rozwadowskiego. To wstyd, że w naszym kraju nie ma pomnika tego, który w krytycznym momencie walki z Armią Czerwoną podejmował wszystkie decyzje militarne - przekonywał Kosiniak Kamysz.
Kosiniak zaprosił do wspólnej pracy w ramach komitetu - polityków i społeczników ze wszystkich ugrupowań. Lider ludowców wyraził nadzieję, że dzięki wspólnej inicjatywie - pomnik generała Tadeusza Rozwadowskiego stanie w stolicy Polski w ciągu najbliższego roku.
Marcin Golec/bp