Jak jednak przyznaje wójt gminy Grzegorz Kozioł, początkowo mogą mieć kłopoty z komunikacją , bo Bussowie bardzo słabo mówią po polsku. Jak podkreśla, zapomnieli języka swoich przodków, bo dawniej używanie języka polskiego w Związku Radzieckim groziło nawet śmiercią. Wójt zapewnia, że Bussowie będą mieli zapewnione lekcje języka i opiekę tłumacza.
Cieszymy się, że tu jesteśmy - mów Siergiej Buss - spełniło się wreszcie nasze marzenie. Babcia i dziadek byli Polakami. Oni chcieli od zawsze wrócic do Polski - im się nie udało, nam na szczęście tak, jesteśmy bardzo szczęśliwi.
To już czwarta rodzina rodaków z za wschodniej granicy, której gmina oferuje gościnę. Urząd gminy gwarantuje nie tylko dach na głową i pracę - małżeństwo Bussów będzie pracować w instytucjach zarządzanych przez gminę.
Marcin Golec/bp