Zygmunt Kułaga z ulicy Nabdrzeżnej w Dąbrowie Tarnowskiej podkreśla, że jego dom czeka generalny remont. "Prace tak naprawdę dopiero się zaczynają. Do wyrzucenia niemal wszystko: szafki, siding,a pod spodem wata szklana" - przyznaje mieszkaniec.
Straty w Gminie Dąbrowie Tarnowskiej będą bardzo duże. "Zalania były bardzo rozglełe, praktycznie na terenie całej gminy, w większym i mniejszym stopniu. Zalane są piwnice, domy, ale i budynki takie jak hala sportowa, dom kultury" - wylicza burmistrz Krzysztof Kaczmarski.
W pozostałych gminach Powiśla Dąbrowskiego szacowanie strat dopiero trwa. Ale Zdzisław Kogut ze starostwa powiatowego w Dąbrowie Tarnowskiej przypomina, że Powiśle Dąbrowskie to teren rolniczy. "Praktycznie cały teren powiatu został objęty. I już teraz wiadomo, że będą duże straty w uprawach warzyw i owoców, np. w uprawie truskawek, z których słynie Oleśnica" - mówi Kogut.
Gmina Dąbrowa Tarnowska jako pierwsza wystąpiła do wojewody małopolskiego o wypłatę jednorazowych szybkich zasiłków do 6 tysięcy złotych dla 20 najbardziej doświadczonych przez powódź rodzin. "To nie koniec pomocy dla powodzian" - zapewnia wojewoda Piotr Ćwik. "Kwoty do 10 tysięcy, jeśli uszkodzone są budynki gospodarcze, do 20 tysięcy jeśli mowa o budynkach mieszkalnych. Kwoty przyznawane będą też na straty w uprawach, uszkodzenia w infrastrukturze drogowej" - wyjaśnia wojewoda.
O pomoc proszą też sami... strażacy ochotnicy z krakowskiego Bieżanowa, którym woda podtopiła remizę "Mieliśmy w 100% zakończony remont świetlicy, czyli miejsca zbiórek, gdzie przechowywaliśmy też dokumenty. Niestety ilość wody, którą pochłonęły ściany, spowodowała, że konstrukcja jest nie do odratowania" - mówi naczelnik jednostki Tomasz Lebryk.
Są jednak także zgrzyty. Jedna z mieszkanek Słupca w gminie Szczucin napisała do Radia Kraków, że zamiast ratować domy przed podtopieniem, służby chroniły pola sołtysa. Kobieta przekonuje, że "przepompowując wodę spod domow na rozlegle pola uprawne, szkody byłyby dużo niższe".
- Może ta osoba bierze to do siebie, ale podstawową zasadą jest przerzucanie wody za obwałowania, nie przepompowywanie wody do sąsiada na kolejne pole. Ta woda niższymi terenami wróci w to samo miejsce - odpowiada zastępca burmistrza gminy Szczucin, Tomasz Bełzowski.
Tymczasem na Powiślu Dąbrowskim na wschodzie Małopolski wciąż są miejsca, w których pracują strażacy ochotnicy. Tak jest m.in. w Gminie Szczucin, gdzie - dopóki woda w Wiśle znacząco nie opadnie - to mieszkańcom będą wciąż zagrażały jej dopływy, jak np. rzeka Breń. A burzowe prognozy na najbliższe dni nie są zbyt optymistyczne.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Bartłomiej Maziarz/ko)