- Opłata wynosi symboliczną złotówkę. Nie odstraszy ona nikogo i nie zniechęci potencjalnych klientów. Nie pokryje to kosztów utrzymania parkingu, ale ma on służyć dużej ilości osób. Trzeba ludzi przyzwyczajać, że ta usługa będzie w przyszłości droższa. Parking musi przynajmniej się utrzymać - mówi Jacek Chrobak.
Utrzymanie parkingu Park&Ride obok tarnowskiego dworca kolejowego kosztuje miesięcznie od 21 do 22 tysięcy złotych. Żeby móc zostawić tam auto, trzeba się później przesiąść na pociąg lub autobus. Miesięczny abonament kosztuje 20 złotych.
Radny SLD Jakub Kwaśny proponował podczas komisji ekonomicznej, żeby opłaty pobierać jedynie od kierowców spoza Tarnowa. Bo jak podkreślał, nawet 70 procent parkujących na Park&Ride to kierowcy spoza miasta. Urzędnicy nie zdecydowali się jednak na takie posunięcie.
Radny Kwaśny nie wziął udziału w głosowaniu podczas sesji Rady Miasta w sprawie wprowadzenia opłaty za parkowanie. Pozostali radni poparli propozycję miasta.
Budowa tarnowskiego parkingu Park&Ride kosztowała 17 milionów złotych, z czego 11,5 miliona to dofinansowanie unijne.
(Bartłomiej Maziarz/ko)