19 listopada 2024 roku 38-letni Konrad P. uderzył innego więźnia w twarz – poszkodowanego przeniesiono później do innej celi. Za atak miała go czekać rozmowa z dyrektorem i kara dyscyplinarna, jednak mężczyzna nie chciał do tego dopuścić. Tego samego dnia w celi wziął na zakładnika innego współwięźnia i groził, że go zabije.
Używając niebezpiecznego narzędzia w postaci odłamka szkła i grożąc temu zakładnikowi poderżnięciem gardła, a następnie popełnieniem samobójstwa w razie podjęcia próby siłowego wejścia do tej celi, a także zażądał natychmiastowego sprowadzenia na teren zakładu karnego Rzecznika Praw Obywatelskich, sędziego penitencjarnego oraz prokuratora
– relacjonuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki.
Po kilkugodzinnych, nieskutecznych negocjacjach do celi wkroczyła Grupa Interwencyjna Służby Więziennej, która opanowała sytuację. Konrad P. usłyszał także zarzuty znieważenia funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz usiłowania naruszenia ich nietykalności cielesnej.
Za czyny, których dopuścił się 38-latek, groziła kara od 3 do nawet 30 lat więzienia, ponieważ są one uznawane za zbrodnię. Sąd zastosował jednak nadzwyczajne złagodzenie kary – ze względu na to, że oskarżony działał mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Konrad P. został skazany na 3,5 roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.