Policjant przemieszczając się na interwencję nie skorzystał ze świateł uprzywilejowania. Po prostu ich nie użył, a sama interwencja nie spełniała przesłanek kontratypu, czyli dobro chronione nie było dobrem większej wartości niż dobro, które mogło być poświęcone
– relacjonuje w rozmowie z Radiem Kraków oficer prasowy tarnowskiej policji aspirant Kamil Wójcik.
Tarnowskiemu policjantowi zatrzymano prawo jazdy na trzy miesiące. Sprawa wzburzyła część funkcjonariuszy, którzy podkreślają, że policjant jechał pomóc kolegom podczas akcji przeciwko pseudokibicom. Ich zdaniem okoliczności uzasadniały szybką jazdę. Innego zdania jest jednak kierownictwo tarnowskiej komendy. Pojawiają się też nieoficjalne informacje o awarii sygnałów w nieoznakowanym radiowozie.
Wszystkie okoliczności wyjaśni sąd do spraw wykroczeń. Policjanci z tarnowskiej drogówki skierowali do niego wniosek o ukaranie za popełnione wykroczenia.