Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela podkreśla, że na razie uruchomieniu miejskich fontann nie sprzyja też pogoda. "Jeszcze nie mamy pełnej wiosny. Możemy albo wyłączyć kilka fontann, albo skrócić czas ich funkcjonowania, żeby zaoszczędzić te 10%. Nie chodzi tu o pieniądze. Ceny, choć wyższe niż w latach ubiegłych, są w tej chwili regulowane. Chodzi o ilość zużywanych kilowatogodzin. Je musimy ograniczyć" - mówi.
W Krakowie zapowiedziano uruchomienie miejskich fontann na 15 czerwca. W Tarnowie jeszcze nie ma konkretnej daty, ale także będzie to czerwiec. Oba miasta chcą także wcześniej niż zwykle je w tym roku wyłączyć.
W Tarnowie na pocieszenie można na razie korzystać z uruchomionej tuż przed majówką tężni solankowej na Górze św. Marcina.