- Miasto stoi przed podjęciem decyzji, czy utrzymujemy wydatki bieżące na dotychczasowym poziomie, ale wiązać by się to musiało z olbrzymim ograniczeniem inwestycji, albo zrobimy coś z wydatkami bieżącymi, mówiąc kolokwialnie, zaczniemy oszczędzać i to pozwoli nam zaciągnąć jakieś nowe zobowiązania na tzw. wkład własny w inwestycje, które planują państwo przeprowadzć w ciągu kilku najbliższych lat - mówi wiceprezes agencji raintgowej Krzysztof Grybionka i przewiduje, że jeśli Tarnów nie zmieni swojego postępowania "znajdzie się na równi pochyłej".
Prezydent Tarnowa odpowiada, że ograniczenie wydatków bieżących będzie trudne bo "też chcemy żeby miasto było posprzątane, oświetlone, a w zimie odśnieżone, więc obniżka tych kosztów będzie wymagała daleko idącego kompromisu", a obniżka wynagrodzeń pracowników nie wchodzi w rachubę.
Roman Ciepiela dodaje, że miasto zgodnie z sugestią zastanowi się nad wydłużeniem spłaty kredytów lub emisją obligacji, żeby mieć pieniądze na wkład własny na inwestycje.