- Zażądał od niego wydania pieniędzy w kwocie 100 złotych. Pokrzywdzony zdecydował się na obronę przed napastnikiem. Następnie zbiegł do domu. Był jeszcze przez niego goniony. Bezpośrednio po zdarzeniu napastnik przez moment dobijał się nawet do domu pokrzywdzonego - relacjonuje rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie, sędzia Tomasz Kozioł.
Wtedy został zatrzymany przez policję i aresztowany. 32-latek został teraz skazany na cztery lata więzienia, zakaz kontaktowania i zbliżania się do pokrzywdzonego przez 10 lat.
Wyrok jest jednak nieprawomocny. Marcin J. był już w przeszłości karany.