Zakaz ma związek z prowadzonym tam remontem. Do miasta docierają jednak sygnały, że samochody ciężarowe łamią wprowadzony zakaz. Prezydent Tarnowa interweniował już w tej sprawie u komendanta tarnowskiej policji oraz zgłosił ten problem na Krajowej Mapie Zagrożeń.
- Myślę, że jak kilka razy policja sprawdzi, czy te tiry faktycznie mają pozwolenie na wjazd do miasta, obsługują rynek lokalny, to ilość tych samochodów trochę się na ulicy Lwowskiej zmniejszy. Kierowcy zwracają uwagę, również kierowcy autobusów, na ten problem - mówi prezydent Jakub Kwaśny.
Zakaz nie dotyczy ciężarówek, które maja wydaną zgodę na wjazd do miasta przez ulicę Lwowską. To te pojazdy, które dowożą towar do tarnowskich firm.