Gmina Olesno w listopadzie ubiegłego roku wydała pozytywną decyzję środowiskową o uwarunkowaniach na budowę w Wielopolu gorzelni, kotłowni paliw alternatywnych oraz punktu do produkcji substratów. Wójt gminy Olesno Witold Morawiec w rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że nie mógł wydać inne decyzji. Mieszkańcy protestowali, pisali petycje, złożyli aż 1600 głosów sprzeciwu do urzędu gminy i odnieśli sukces. Kilka dni temu gmina uchyliła poprzednią decyzję i wydała nową - odmawiając wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na realizację przedsięwzięcia.
"Teraz dokładniej to przeanalizowaliśmy. Wzięliśmy pod uwagę przede wszystkim plan zagospodarowania przestrzennego, ewentualne odory i same sprzeciwy mieszkańców. Zobaczymy, co będzie dalej, bo prawdopodobnie inwestorzy będą się odwoływać" - tłumaczy wójt Olesna Witold Morawiec.
Protestujący mieszkańcy Wielopola nie kryją zadowolenia z takiego obrotu sprawy. "Cieszymy się, że urzędnicy wreszcie stanęli po naszej stronie" - przyznaje Judyta Dunn, przedstawicielka protestujących.
"Zawiedliśmy się wtedy na wójcie, ale nie będziemy już wracać do tych spraw. W tym momencie liczy się zablokowanie tej sprawy. Zapominamy o tym, co było. Ważne jest to, co jest dzisiaj i to jest duży krok w dobrym kierunku. Będziemy walczyć do upadłego" - zapowiada Dunn.