- Bardzo dziurawo jest. Starodąbrowska, Nowodąbrowska. Tu wokoło jak Młyn robią. Jest tego dużo. Przydałoby się, żeby tutaj coś zrobili. Koło mnie na przykład była stłuczka też przez dziurę właśnie. Po prostu nie zauważył chyba kierowca tej dziury i uderzył w drugi samochód. Strach o samochód jest na pewno. Można troszeczkę pourywać zawieszenie - mówią tarnowscy kierowcy.
W urzędzie miasta w Tarnowie działają już specjalne numery telefonu, pod którymi można zgłaszać ubytki w drogach. Na razie w grę wchodzi jedynie doraźne łatanie dziur. Wszystko dlatego, że nie działają jeszcze wytwórnie masy asfaltowej.
Pierwsze dziury załatano już na ulicy Narutowicza w centrum Tarnowa, na ulicy Konarskiego i Towarowej.