Leszek Łątka nie zostawia suchej nitki na firmach realizujących tak zwane zlecenie kolejowe. "Według mnie jest to bardzo nie tak. Gdybyśmy my, jako powiatowy zarząd dróg, prowadzili tak prace, to nie wiem, co na ten temat powiedziałoby starostwo. Pierwszy termin wykonania przewidywano na 31.12. 2014 r. Opóźnienie trwa ponad rok. Droga nie zostanie otwarta wcześniej jak w czerwcu przyszłego roku" - mówi Leszek Łątka.
Jak dodaje Łątka, w samej Woli Rzędzińskiej są dwa wahadła, na których remontowane są przepusty. Tam też pojawiły się opóźnienia w wykonaniu prac. "Pierwszy termin wykonania przewidywano od sierpniu do grudnia tego roku. Opóźnienie około trzech miesięcy. Teraz mówi się o 31 marca 2016 roku".
Leszek Łątka zapewnia jednocześnie, że nie wyrazi zgody na zamknięcie drogi łączącej Wolę Rzędzińską z trasą nr 94. Jego zdaniem takie rozwiązanie kompletnie sparaliżowałoby ruch samochodowy nie tylko w Woli, ale też w Tarnowie. Większość kierowców podróżujących w stronę popularnej "czwórki" musiałoby bowiem jechać przez ulicę Lwowską w Tarnowie.
Przypominamy: Tarnów: będą poważne utrudnienia przy wyjeździe w stronę Rzeszowa i paraliż Woli Rzędzińskiej?
(Marcin Golec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: