Tarnowski radny Józef Gancarz z PiS przekonywał, że to nie jest sprawiedliwe traktowanie mieszkańców. Jak przypominał, kiedy ta sama firma zastanawiała się nad budową spopielarni zwłok koło cmentarza w Mościcach, miasto jej to wyperswadowało.
- Nie dba się o prawa mieszkańców osiedla Krzyż. Ponad 1045 osób podpisało sprzeciw co do możliwości budowy spopielarni zwłok - podkreślał.
Z kolei radny Sebastian Stepek z Koalicji Obywatelskiej przekonywał jednak, że działka kupiona przez firmę pogrzebową od miasta jest w bardzo dobrej lokalizacji dla budowy spopielarni zwłok.
- Na uboczu miasta. Tam nie będzie zlokalizowanych w okolicy krematorium żadnych domów jednorodzinnych. Proszę nie kłamać i nie manipulować opinią publiczną w Tarnowie. Nie będzie nosiła żadnych uciążliwości dla mieszkańców. A jak jakaś firma w tej samej strefie przy ulicy Komunalnej będzie chciała na przykład produkować prezerwatywy. Co wtedy? Też będziecie zbierać podpisy, że wam się to nie podoba, bo mieszkańcy mają problem emocjonalny i psychologiczny z tym związany? Wielu osobom się wiele rzeczy nie podoba. Mnie też się wiele rzeczy nie podoba. To jest coś tragicznego dla tego miasta, żeby blokować możliwość sytuowania inwestycji prywatnym przedsiębiorcom- mówił.
- Jest to oddziaływanie psychologiczne, funkcjonalne i psychiczne. To jest 200 metrów od działek budowlanych mieszkańców Krzyża oraz około 350 metrów od już pobudowanych domów mieszkalnych. Nie jest to kilkaset metrów, jest to przestrzeń otwarta. Jest to vis a vis przedszkola również, więc dzieci z przedszkola będą widzieć to miejsce, bo to jest niezalesione miejsce - odpowiadał radny Gancarz.
Jego kolega klubowy z PiS Seweryn Partyński podkreślił, że spopielarnia zwłok jest potrzebna w Tarnowie, ale jak zastrzega, trzeba brać pod uwagę zdanie mieszkańców.
- Nie mamy żadnych szans na to, żeby w ogóle do takiej dyskusji doszło, bo już pojawiają się głosy, że a co to komu przeszkadza? A co im będzie? Przecież cmentarze stoją i tak dalej. Nie o to chodzi, panie radny. My nie mamy mandatu do tego, żeby decydować za emocje ludzi i gdybać na ich temat. My mamy mandat do tego, żeby być wyrazicielami wszystkich emocji. Na ten moment jesteśmy wyrazicielami sprzeciwu tysiąca osób, które mówią w mojej opinii słusznie, że bez konsultacji, bez żadnej rozmowy nie można lokować takiej inwestycji w pobliżu ich domów. Oni mają prawo wyrażać swoje obawy i swoje opinie. Tu nie chodzi o samą spopielarnię, tylko o poczucie poszanowania mieszkańców przez ich miasto. To jest niezwykle ważne. Powinna być w miejscu akceptowanym przez mieszkańców, tak? Nie chodzi zawsze o to, żeby siłowo jako radni przepychać pewne uchwały, tylko żeby to było w konsensusie społecznym. Jesteśmy organizmem miejskim, trzeba doprowadzać do rozwiązań, które są satysfakcjonujące dla wszystkich stron - powiedział.
- Dlaczego w Mielcu, mieście ponad dwukrotnie mniejszym, są dwie spopielarnie zwłok? W Stalowej Woli - dużo mniejszym mieście, jest spopielarnia zwłok. Nie mówiąc o Rzeszowie, nie mówiąc o Krakowie itd. W Tarnowie być nie może? - odpowiada radny Stepek.