- Doceniam pracę samorządowców. Ponad wszelkimi podziałami politycznymi pracują dla dobra społeczeństwa. Mają najlepszy - bezpośredni kontakt z wyborcami. Odczuwają, realizują ich potrzeby, ich oczekiwania. W związku z tym nie możemy karać kogoś za to, że dobrze pracuje - podkreśla radny powiatu tarnowskiego Marek Podraza z PO.
Starosta Roman Łucarz przyznaje, że taki wynik obraz głosowania jest kuriozalny. Jak sam podkreśla głosował za zmianą, bo jest rozporządzenie i chce słuchać prawa. "Natomiast zbuntowali się radni z PSL i PO. Myślę, że troszkę słusznie, bo moją pracę doceniają nawet radni opozycyjni" - dodawał Łucarz.
Jednak starosta uważa, że od października będzie musiał sobie sam obniżyć pensje o 1 422 złote. Ponieważ - zgodnie z rozporządzeniem - już obniżył od tej daty pensje wicestaroście Zbigniewowi Karcińskiemu oraz członkowi zarządu powiatu tarnowskiego, Jackowi Hudymie.
Roman Łucarz podkreśla, że jeśliby nie obniżył sobie pensji to jego zdaniem konsekwencje mogliby ponieść podlegli mu urzędnicy z działu księgowości. "Nie mogę ich narazić na niepotrzebny stres i konsekwencje. Nie mam innego wyjścia, chociaż czasami różne prawo się nam nie podobna, ale jesteśmy zobligowani do jego wykonywania" - mówi.
Starosta przyznaje, że do października może się jeszcze wiele wydarzyć, bo jak przypomina ,samorządowcy poprosili prezydenta Andrzeja Dudę o skierowanie rozporządzania rządu o obniżeniu pensji do Trybunału Konstytucyjnego. Roman Łucarz podkreśla, że przed czteroma laty rada ustaliła mu pensję na całą kadencję. Dlatego jego zdaniem ewentualne zmiany w uposażeniu powinny nastąpić po wyborach.
Jak przypomina, zarządza powiatem, który ma 200 tysięcy mieszkańców. Dlatego jego zdaniem pensje samorządowców powinny być też zróżnicowane w zależności od wielkości powiatu. Na razie Roman Łucarz będzie nadal zarabiał 12 tysięcy 362 złotych, czyli około 8 tysięcy 600 złotych na rękę.
W czwartek Rada Miasta Tarnowa obniżyła prezydentowi Romanowi Ciepieli pensję do 10 tysięcy 640 złotych, czyli około 7 tysięcy 500 złotych na rękę. Zdaniem prezydenta rozporządzenie, na podstawie którego radni obniżyli mu pensję, nie jest zgodne z konstytucją.
(Bartłomiej Maziarz/ko)