Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu poinformował PAP, że w tej sprawie nikomu nie przedstawiono zarzutów. "Aktualnie oczekuje się na opinie z zakresu informatyki oraz badania pisma, po uzyskaniu których podjęte zostaną decyzje, co do dalszych czynności dowodowych" - powiedział prok. Leszek Karp. "Nie mogę przekazać informacji, kto został w sprawie przesłuchany" - dodał.
Prokuratura prowadzi postępowanie, którego celem jest wyjaśnienie, dlaczego 12-letnia Kinga spod Dąbrowy Tarnowskiej pod koniec ubiegłego roku odebrała sobie życie. Według przekazów medialnych dziewczynka zgłaszała, że miała być molestowana.
Dąbrowska prokuratura - która pierwotnie prowadziła sprawę - przyczyn tragedii nie łączy jednak z możliwym wykorzystywaniem, a z zauroczeniem dziecka starszą osobą. Sama nastolatka, jak podawała prokuratura, wskazywała, że właśnie to było przyczyną jej emocjonalnych problemów.
W pierwszej połowie stycznia, a więc niedługo po śmierci dziewczynki, w szkole podstawowej, do której uczęszczała, została przeprowadzona kontrola doraźna. "Wynika z niej, że Kinga została objęta opieką psychologiczno-pedagogiczną z inicjatywy dyrektora szkoły" - przekazała PAP Joanna Drużyńska z Kuratorium Oświaty w Krakowie.
Jak podkreśliła, o problemach dziecka szkoła zawiadomiła jego matkę, podjęta została też współpraca z poradnią psychologiczno-pedagogiczną, gdzie kobieta wraz z nastolatką zgłosiły się w maju ubiegłego roku.
Z przekazanych przez kuratorium informacji wynika ponadto, że Kinga, która pod opieką szkolnego psychologa i pedagoga była od kwietnia ub.r., "sama wyraziła chęć skorzystania z zaproponowanej przez wychowawcę klasy współpracy ze specjalistami, w związku z problemami emocjonalnymi".
Historię dziewczynki pod koniec zeszłego roku nagłośniły media po tym, jak odebrała sobie życie. Według mediów kilka miesięcy wcześniej opowiedziała, że jest molestowana cioci oraz swojej nauczycielce, która przekazała relację Kingi dyrektorowi. Szkoła zawiadomiła prokuraturę.
Według ustaleń PAP, śledczy w czym innym upatrywali przyczyny tego, że dziewczynka odebrała sobie życia. Prokuratura z Dąbrowy Tarnowskiej poinformowała, że podczas październikowego przesłuchania Kinga mówiła, iż wszystkie deklarowane przez nią myśli samobójcze mają podłoże w zauroczeniu starszą osobą.
W połowie stycznia śledczy postawili jednak zarzut Przemysławowi R., którego Kinga oskarżyła o molestowanie. Z mężczyzną tym dziewczynka, według jej relacji, miała zawrzeć "porozumienie". W jego ramach - w zamian za dostarczenie listu kobiecie, którą nastolatka była zauroczona - Kinga zgodziła się na spotkanie. W jego trakcie, jak podawała prokuratura, nastolatka "miała zgodzić się na wykonanie przez podejrzanego względem niej pewnych czynności seksualnych".
W toku postępowania, jak wynika z ustaleń PAP, nie potwierdził się wątek rzekomego molestowania dziecka przez partnera jego matki (nie potwierdził się on również w postępowaniu rodzinnym przed dąbrowskim sądem), ani wątek znęcania się nad dziewczynką przez tę parę.
Dzieckiem zajmowały się instytucje i specjaliści, m.in. poradnia psychologiczna, psychiatra, ośrodek pomocy społecznej i kurator sądowy. Dziewczynka trzykrotnie była też hospitalizowana na oddziałach psychiatrii dziecięcej.