"Pytanie do pana prezydenta Ciepieli co ze stadionem dla żużla. Bo my jesteśmy gotowi sprawiać radość kibicom. Wspierać żużlowców. W tej chwili mają drugie miejsce w I lidze za Apatorem. To jakiś paradoks, że tak słynne drużyny, które w historii polskiego żużla mają złote karty jak Apator i Unia Tarnów są w I lidze. I jesteśmy wszyscy - używając określenia pewnego posła - przy nadziei, że jednak uda się to zrealizować pod względem sportowym. Ale czy organizacyjnym, to jest jeszcze raz pytanie do władz Tarnowa czy ten stadion będzie dopuszczony czy nie będzie dopuszczony, bo ruchu tam nie widzę?".
Prezes Zarządu Grupy Azoty Wojciech Wardacki podkreśla jednak w rozmowie z Radiem Kraków, że do powrotu do żużlowej ekstraligii musi być też przygotowany sam klub.
"Powiedziałbym tak: bo to jest szersza kwestia. Też stabilności finansowej klubu. To są pewne elementy, które też powodują o tym w jaki sposób możemy się zaangażować. Bo mówią o tym przepisy. Po tem jest sukces żużlowców. Ale te wszystkie elementy muszą być zdrowe i nie można pomijać żadnego z nich. A stabilność finansowa, licencja dla klubu bez warunków ograniczających, to też jest jeden z kluczowych elementów". - mówi Radiu Kraków prezes Wardacki.
Ale dr Wojciech Wardacki podkreśla, że równie mocno co na żużlowców liczy na występujące w I lidze siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów jak i na ekstraligowych piłkarzy ręcznych Grupy Azoty SPR Tarnów czy też piłkarzy ZKS Unii Tarnów.
Prezes Grupy Azoty podziękował za doprowadzenie do odrodzenia piłki ręcznej wieloletniemu prezesowi szczypiorniaka oraz pracownikowi zakładów, Januszowi Terleckiemu, który w wieku 96 lat zrezygnował niedawno z prezesowania tarnowskim klubu piłki ręcznej. "Oddał serce dla piłki ręcznej ale ma ogromne zasługi. Ale to jego wiarygodność spowodowała, że zaangażowaliśmy się w ten projekt i w nim jesteśmy".
Kiedy remont stadionu ?
W lipcu 2018 roku miasto Tarnów anulowało przetarg na przebudowę stadionu miejskiego w Mościcach bo oferty dwukrotnie przekraczały zapisane 42 miliony złotych w Wieloletniej Prognozie Finansowej.
Po tym niepowodzeniu prezydent Roman Ciepiela zapowiadał podzielenie modernizacji stadionu na etapy. W pierwszej kolejności miały być wykonane najpilniejsze prace. Na początku 2019 roku został ogłoszony przetarg na przygotowanie zetapowanego projektu i pierwsze prace miały ruszyć w 2020 roku.
Wiadomo jednak, że tak się nie stanie. Ze względu na pandemie koronawirusa miasto musi szukać oszczędności. Ale miasto też cały czas nie jest zadowolone z niektórych rozwiązań przedstawionych przez projektantów uznając, że będą one za drogie. I po raz kolejny wzywa projektantów do poprawek. Ostateczna wersja miałaby być gotowa i zaakceptowana do końca roku. Łącznie z pozwoleniem na budowę.
Pierwsza część rozmowy z prezesem Grupy Azoty dr Wojciech Wardackim, o tym jak spółka radzi sobie z pandemią koronawirusa do posłuchania tu: http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/pandemia-dotknela-takze-grupy-azoty/
Bartłomiej Maziarz/bp