Roman Ciepiela już trzy razy z rzędu nie otrzymywał od radnych wotum zaufania. Po drugim takim głosowaniu, już w 2020 roku, radni mogli w związku z tym wyjść z inicjatywą zorganizowania referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. Tego jednak nie zrobili, tłumacząc się pandemią koronawirusa.
Jeśli dziś nie udzielą prezydentowi Ciepieli wotum zaufania, znów będą mogli otworzyć sobie drogę do referendum. Wiadomo jednak, że powstrzymuje ich przed tym także zapis, który mówi o tym, że jeśli w takim ważnym głosowaniu, więcej mieszkańców opowiedziałoby się za pozostawieniem na stanowisku Romana Ciepieli niż za jego odwołaniem, wszyscy radni z automatu straciliby mandat.
Do tej pory to było dla tarnowskich radnych skutecznym straszakiem przed wychodzeniem z inicjatywą organizowania referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta.
Tarnowscy radni będą w czwartek decydowali także, czy podnieść opłaty za śmieci oraz wydłużyć godziny płatnego parkowania. Prezydent Roman Ciepiela przekonuje, że ze względu na rosnące koszty wywozu śmieci oraz ich zagospodarowania opłata musi wzrosnąć z 24 do 30 złotych od osoby za miesiąc. Jeśli tak się nie stanie, miasto będzie musiało dopłacić do wywozu śmieci mieszkańców 6 milionów złotych.
Prezydent Ciepiela będzie także po raz kolejny namawiał radnych do wydłużenia godzin obowiązywania strefy płatnego parkowania z 16 do 17. "To wraca. Radni muszą wzbudzić w sobie refleksję. Czy chcą, żeby centrum miasta było miejscem magazynowania samochodów, czy miejscem usług, handlu, restauracji i kawiarni? Jeśli chcemy wymusić rotację w centrum miasta, musimy wprowadzić takie regulacje, jak w innych miastach. Inaczej będziemy mieli te same samochody w tych samych miejscach, a centrum będzie niedostępne" - podkreśla Ciepiela.
W tej chwili Tarnów ma najkrócej obowiązujące strefy płatnego parkowania wśród miast o podobnej wielkości. Wydłużenie czasu obowiązywania strefy od 9 do 17, a nie 16, miałoby przynieść oprócz dotacji także dodatkowo około 170 tysięcy złotych rocznie.