"Jeden z naszych piłkarzy ma kurs pierwszej pomocy, przy okazji jest fizjoterapeutą. Plus osoby z Wisłoki, z Dębicy natychmiast zaczęły się zajmować naszym piłkarzem. Do czasu przyjazdu karetki cały czas był reanimowany. Pani lekarka bardzo dziękowała, mówiła, że to uratowało mu życie" - mówił kierownik Tarnovii Tarnów Andrzej Klich.
22-letni zawodnik, który stracił przytomność na boisku, najpierw został przewieziony do szpitala w Dębicy, a później trafił na oddział intensywnej terapii szpitala św. Łukasza w Tarnowie. Z informacji drużyny, wynika, że jest utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej i przechodzi kompleksowe badania. Zawodnik Tarnovii wcześniej nie zgłaszał problemów ze zdrowiem. Grał w niedzielnym sparingu i brał udział także w poniedziałkowym treningu.