- W trakcie prowadzenia postępowania ws. posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich, zabezpieczono u skazanego już mężczyzny komputer i telefon. Na tych nośnikach też były treści świadczące o tym, że mogło dojść do wykorzystania seksualnego osoby małoletniej. To zostało potwierdzone w toku śledztwa - wyjaśnia rzeczniczka sądu okręgowego w Tarnowie, sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel.
Tarnowianin odwoływał się od pierwotnego wyroku Sądu Rejonowego i nie przyznawał się do wykorzystywania dziewczynki, ale Sąd Okręgowy podtrzymał ten wyrok i mężczyzna pójdzie do więzienia na 2 lata i 10 miesięcy.
Sąd zobowiązał mężczyznę do podjęcia terapii, zakazu kontaktowania się i zbliżania na odległość mniejszą niż 50 metrów przez okres 5 lat oraz zakaz zajmowania stanowisk i wykonywania działalności, która wiąże się z opieką i wychowaniem małoletnich na okres 8 lat.
Zarzuty dotyczące posiadania i wymieniania się pornografią dotyczyły lat 2011 - 2013, natomiast wykorzystania seksualnego osoby małoletniej poniżej 15 roku życia lat 2018 - 2019. To oznacza, że skazany mężczyzna miał wtedy około 20 lat.
- Natomiast sam fakt, że sprawa została wykryta i osądzona po ponad 10 latach od popełnienia pierwszych przestępstw zarzucanych skazanemu już mężczyźnie, świadczy o jej skomplikowaniu, wielowątkowości, obszerności i oczywiście międzynarodowym charakterze. Pokazuje to też, że w sieci nic nie ginie, że zawsze pozostaje ślad po każdej aktywności użytkowników. Co powinno być tak naprawdę przestrogą dla wszystkich, a zwłaszcza ludzi młodych, by korzystali z internetu w sposób odpowiedzialny - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel.