- 95% pieniędzy pochodziło z budżetu rządu i to tylko niewielki procent pieniędzy, które przeznaczyliśmy na odrestaurowanie melsztyńskiej warowni. To było moje wielkie marzenie, jako chłopaka ze szkoły podstawowej, żeby te ruiny nie zniszczyły się do końca. To była kilka la temu kupa gruzu. Resztka baszty, fragmenty dwóch ścian, reszta się rozsypywała. Był to wielki proces. Burmistrz się zaangażował. Było takie oczekiwanie. Średniowieczne zamki i pałace wstają z ruin - mówi wicewojewoda małopolski, Ryszard Pagacz.
W nowym budynku świetlicy, oprócz miejsca spotkań dla lokalnych mieszkańców, będzie działał także punkt informacji turystycznej. Koszt tej inwestycji to niemal 730 tysięcy złotych.