Do przetargu wpłynęło 6 ofert, które znacząco przewyższają budżet zakładany przez Zarząd Dróg Wojewódzki. Inwestor chciał przeznaczyć na to zadanie 114 milionów 823 tysiące złotych. Najtańsza oferta, złożona do przetargu firmy Mostostal Warszawa, wynosi jednak 206 milionów 629 tysiące 222 złote i 19 groszy. Natomiast najdroższa - Intercoru - 254 miliony 945 tysięcy 501 złotych i 36 groszy.
Różnice są więc ogromne. W Urzędzie Marszałkowskim zapewniają, że zależy im na realizacji tej inwestycji, ale żeby podpisać umowę trzeba by było znaleźć dodatkowo prawie 92 miliony złotych! Zdaniem wicemarszałka Stanisława Sorysa nie jest to wcale niemożliwe. Jak mówi w rozmowie z Radiem Kraków, na razie zlecono drogowcom sprawdzenie kosztorysu inwestorskiego w kontekście złożonych ofert. Decyzja ma zapaść w ciągu dwóch tygodni.
Jeśli nie uda się znaleźć brakującej kolosalnej kwoty, to przetarg zostanie unieważniony. Biorąc pod uwagę ewentualne próby ograniczenia inwestycji, żeby obniżyć jej koszty i nadchodzące wybory samorządowe, ogłoszenie nowego przetargu może się przeciągnąć nawet do przyszłego roku.
Tymczasem unijną dotację na budowę łącznika autostrady z tarnowskimi Mościcami razem z nowym mostem na Dunajcu trzeba wydać i rozliczyć najpóźniej w 2022 roku. Na projektowanie i realizację inwestycji potrzeba prawie 3 lat, czasu nie ma więc zbyt wiele.
Początkowo na połączenie autostrady ze Strefą Aktywności Gospodarczej na terenie dawnych Zakładów Mechanicznych zarezerwowano 155 milionów złotych, ale przez protesty mieszkańców Mościc zrezygnowano z rozbudowy ulicy Kwiatkowskiego. Część pieniędzy z tej inwestycji przesunięto wtedy na dofinansowanie rozbudowy ulic Spokojnej i Elektrycznej i m.in. stąd w kosztorysie inwestorskim na budowę łącznika pozostała kwota prawie 115, a nie 155 milionów złotych.
W ramach inwestycji ma powstać nowy most na Dunajcu oraz droga o długości 2 kilometrów i 200 metrów.
Otwarcie ofert na budowę docelowego połączenia autostrady z Mościcami 27 sierpnia?
Bartek Maziarz/bp