Zdaniem obrońcy byłego prezydenta Tarnowa, mecenasa Bogusława Filara, sędzia Jaromierz Sobusiak, który skazywał Ryszarda Ścigałę, mógł nie mieć do tego uprawnień. W trakcie procesu został bowiem powołany na sędziego Sądu Okręgowego w Tarnowie. Mógł kontynuować proces byłego prezydenta Tarnowa przed Sądem Rejonowym w Brzesku, ale zdaniem obrońcy musiał zostać do tego oddelegowany. Co do tego faktu wątpliwości ma mecenas Filar, wskazując, że powinno to być zaznaczone w sentencji wyroku, tymczasem nie ma o tym mowy.
Jako obrońca nie mam dostępu do akt osobowych sędziego. Może to sprawdzić jedynie sąd. Jeżeli się okaże, że nie ma delegacji Ministra Sprawiedliwości dla pana sędziego do orzekania w tej sprawie przed Sądem Rejonowym w Brzesku, to wyrok musi zostać uchylony. Bez względu na jakiekolwiek inne przesłanki
- przekonuje mecenas Bogusław Filar.
Mimo sprzeciwu prokuratora, Sąd Okręgowy w Tarnowie zdecydował o wystąpieniu do prezesa sądu i sprawdzenie, czy sędzia, który skazał byłego prezydenta Tarnowa, był do tego uprawniony. Rozprawa odwoławcza Ryszarda Ścigały została odroczona do czasu sprawdzenia tej okoliczności.
Sprawa ulicy Kryształowej
Zdaniem prokuratury Ryszard Ścigała, na przełomie 2011 i 2012 roku jako prezydent Tarnowa namówił dyrektora Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich Zdzisława Musiała do zamiany warunków technicznych dobudowy fragmentu ulicy Kryształowej. Dzięki temu firma Polski Asfalt mogła ją wykonać w dużo mniejszym zakresie, niż się do tego zobowiązała przy kupnie działki od Tarnowskiego Klastera Przemysłowego. Polski Asfalt to spółka-córka firmy Strabag. To właśnie za przyjęcie 70 tysięcy łapówki od przedstawicieli Strabaga, Ryszard Ścigała został w listopadzie 2017 roku skazany na 3 lata więzienia.
Ryszard Ścigała przekonywał, że prosił Zdzisława Musiała jedynie o zachowanie przychylność dla inwestora, który chciał zainwestować w Tarnowie. Ale jak podkreślał:
Do kompetencji poszczególnych dyrektorów należało zapewnienie zgodności z prawem podejmowanych decyzji. Moim zdaniem taka zgodność została zachowana w przypadku ul. Kryształowej.
Co ciekawe, ostatecznie ulica Kryształowa została wybudowana w większym zakresie, niż to wynikało ze zamienionej dokumentacji. Nie za 300 tysięcy złotych, ale za 975 tysięcy złotych. Stało się to jednak już po zatrzymaniu Ryszarda Ścigały.
W poniedziałek obrońca Ścigały, mecenas Bogusław Filar przekonywał, że zgodnie z opinią biegłego miasto nie poniosło żadnej szkody.
O tym, że moim zdaniem ten wyrok jest niesłuszny, nie tylko świadczy to, że jest sprzeczny z opinią biegłego, której sąd dał wiarę, ale również świadczy o tym fakt, że pan prokurator powiedział, że jest to jeden z niewielu przypadków, kiedy było narażenie na szkodę, ale w efekcie gmina miasta Tarnowa nie tylko szkody nie poniosła, ale zyskała. Pan sędzia przyjmuje jednak, że skoda jest
- mówił Filar.