Półtora roku temu Tarnów otrzymał 24,5 miliona złotych na tę inwestycję z Funduszy Europejskich rozdzielanych przez Urząd Marszałkowski w Krakowie.
W międzyczasie w miejscu planowanego przejścia podziemnego, obok domu handlowego Świt, powstały jednak tradycyjne przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Dlatego Tarnów chciał przesunąć przejście podziemne pod rondem w kierunku nowo powstającego osiedla i dworca. Okazało się jednak, że byłaby to zbyt duża zmiana w projekcie.
Nie udało się także uzyskać zgody na zmianę koncepcji z ronda na skrzyżowanie ze światłami, choć takie rozwiązanie wskazywały ostatnie analizy ruchu pieszych. Mimo to miasto nie chce rezygnować z dotacji.
Zgodnie z pierwotnym projektem będziemy przystępować do realizacji, z założeniem, że przejście podziemne pozostanie w niezmienionej lokalizacji, mimo że ma to swoje mankamenty. Chcemy jednak, żeby to miejsce zmieniło swój wygląd, bo w tej chwili jest to rondo tymczasowe. Buspasy też trochę usprawnią ruch, więc w jakimś stopniu zostanie on tutaj upłynniony
– tłumaczy zastępca prezydenta Tarnowa Maciej Włodek.
Zgodnie z przepisami
Przebudowa ronda obok Owintaru w centrum miasta ma rozpocząć się za około trzy miesiące.
Urząd Marszałkowski w Krakowie wyjaśnia jednak, że zgodnie z umową podpisaną w listopadzie 2024 roku Tarnów powinien być już na etapie kończenia przebudowy ronda, a tymczasem prace jeszcze się nie rozpoczęły. Opóźnienia wynikają między innymi z odwołań złożonych przez mieszkańców i problemów z projektantem.
Zdaniem Urzędu Marszałkowskiego zmiany w projekcie, o które wnioskowało miasto, były zbyt poważne i wymagałyby przygotowania nowej dokumentacji. W takiej sytuacji Tarnów mógłby nie zdążyć z realizacją inwestycji nawet do ostatecznego terminu zakończenia prac, czyli do listopada przyszłego roku.
"Urząd Marszałkowski jako instytucja zarządzająca Funduszami Europejskimi musi działać zgodnie z przepisami. Te wyraźnie wskazują, że w projekcie można wprowadzać jedynie takie zmiany, które nie wpływają na spełnienie kryteriów wyboru projektu w sposób skutkujący jego negatywną oceną. W związku z tym zlecono ekspercką analizę, z której wynika, że proponowana przez miasto Tarnów zmiana wymaga aktualizacji dokumentacji projektowej, dostosowania zakresu robót budowlanych oraz uzyskania zamiennej decyzji ZRID. Zmiana charakteru inwestycji i zastosowanych rozwiązań technicznych jest istotna, a obecna dokumentacja i decyzje administracyjne nie odpowiadają nowemu zakresowi przedsięwzięcia" - wyjaśnia Magdalena Opyd z Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie.