- My czekamy an decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W międzyczasie złożyliśmy wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o finansowanie tej inwestycji. Do końca roku na pewno będzie decyzja ws. finansowania. Kluczowa jest jednak decyzja środowiskowa. Ona nam ciągle blokuje inwestcyję - wyjaśnia Tadeusz Sieńczak, prezes tarnowskiego MPEC.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska poinformowała Radio Kraków, że kwestia decyzji środowiskowej dla tarnowskiej spalarni śmieci powinna zostać rozstrzygnięta do końca listopada. To już jednak piąty termin podawany przez tę instytucję.
- Mając na uwadze, że nowy materiał dowodowy, wymagający dodatkowej analizy, wpłynął po upływie wcześniej wyznaczonego terminu do zapoznania się z aktami sprawy, w celu umożliwienia stronom zapoznania się ze zgromadzonymi w toku postępowania dowodami i materiałami oraz wypowiedzenia się co do ich treści, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wyznaczył nowy termin załatwienia sprawy na dzień 30 listopada 2022 r. - wyjaśnił Radiu Kraków rzecznik GDOŚ, Piotr Otrębski.
Tymczasem powstanie inwestycji, która miałaby spalać odpady, których nie da się posegregować, miałoby przynieść oszczędności na wywozie tych śmieci, ale także na prądzie i cieple. Jednak w najlepszym razie taka spalarnia mogłaby powstać obok elektrociepłowni na Piaskówce za około 5 lat.