- To jest normalna, ludzka sprawa. Są różne sytuacje. Problemu nie widzę. Jest cały czas wszystko w porządku. To nie jest pierwszy taki raz. To są ludzkie sprawy. Są różne reakcje. W każdym urzędzie są trudniejsze sprawy. To ludzka rzecz - mówi wójt gminy Tarnów, Grzegorz Kozioł.
Niezadowolony z wizyty w urzędzie mieszkaniec siedział w gabinecie wójta w towarzystwie strażnika gminy Tarnów.
Grzegorz Kozioł nie chciał powiedzieć z jaką sprawą mężczyzna przyszedł do urzędu.
(Bartek Maziarz/ko)