- Naszym zdaniem prezes nie sprostował swojej wypowiedzi, że Tarnów jest "kulą u nogi całych zakładów". To wystąpienie pana prezesa do pracowników, które trwało dokładnie minutę i trzy sekundy, niestety my odbieramy bardzo negatywnie. Tam nie padły słowa przepraszam. Ono pewnie było próbą troszeczkę tych emocji zastopowania, natomiast to nie nastąpiło - przekonuje Paweł Baran, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego. "Uważam, że od ludzi na takich stanowiskach, z takim doświadczeniem, wymaga się dużo więcej. Nie wierzę w to kajanie się teraz. Uważam, że pan prezes powinien stanąć tutaj i krok po kroku wytłumaczyć się z tego, co powiedział na komisji skarbu" - dodaje Artur Jasiński, przewodniczący zakładowej Solidarności w Grupie Azoty.
Związkowcy na środę mają umówione spotkanie z prezesem Celejewskim, który przyjedzie do Tarnowa, by poznać zakład i porozmawiać m.in. z przedstawicielami związkowców.