"Byłem bardzo zdziwiony, gdy wstałem w środku nocy i zobaczyłem te ciemności - w końcu żyjemy w mieście. Ale jeżeli mają być oszczędności, to dobrze, miasto będzie bogate" - śmieje się w rozmowie z reporterem Radia Kraków jeden z mieszkańców. Pojawiają się jednak głosy krytyki. "Akurat się zdarzyło, że przejeżdżałem przez rynek i trzeba było jechać na długich światłach. A tu mimo wszystko przechodzi sporo ludzi. Jak coś się stanie, to zaczną znów świecić. Nawet ksiądz tłumaczył się na ambonie ws. całodobowej adoracji w naszym kościele, że to nie z jego winy parafianie nie mogą dojść do świątyni" - mówi inny mężczyzna.
Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztof Kaczmarski podkreśla, że do połowy roku na oświetlenie wydano 600 tysięcy złotych, podczas gdy kwota, jaką przeznaczono na cały rok to... 800 tysięcy. I stąd decyzja o wyłączaniu lamp po północy. Ta - jak tłumaczy burmistrz - może zostać jeszcze cofnięta. "Myślę, że stanie się to jesienią, może jeszcze w ciągu lata. Musimy mieć czas na obserwacje, spłyną faktury, zobaczymy, jakie uzyskaliśmy oszczędności" - zapowiada Krzysztof Kaczmarski.
Inną drogą chce pójść Tarnów, który chce w nocy przygaszać oświetlenie, a nie całkiem je wyłączać. I w ten sposób zużywać mniej energii. Ale żeby to było możliwe, miasto musi porozumieć się z Tauronem, który jest właścicielem sporej liczby lamp w mieście. Konieczna jest też wymiana oprawy na ledowe w około tysiącu lampach.
(Bartek Maziarz/ew)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.