- Większość kierowców jest niezadowolona z podwyżki. Ona została wprowadzona w ostatnim możliwym dniu, bez mojego związku zawodowego - mówi Mariusz Wardzała, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników MPK w Tarnowie. "MPEC ma problemy. Podnieśli 47,5% w Tarnowie ciepło. Woda pójdzie do góry. Śmieci teraz 25%. Z czego mamy mieć? Dla nas nie ma pieniędzy? Niech pan prezydent przyjdzie i pojeździ ze mną na linii 9, jak dziś skończyłem, 10 godzin" - dodaje Bogdan Truszyński, kierowca tarnowskiego MPK.
Związek, który podpisał porozumienie z zarządem, miał zawrzeć ustną umowę z prezesem MPK, że w tym roku odbędą się jeszcze rozmowy ws. kolejnego podniesienia pensji. Kierowcy obawiają się jednak, że to tylko obietnice. Sami chcieliby gwarancji przyrostu płac o stopień inflacji.